Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Astralnych detektywów przypadki

Nim zostały zdemaskowane jako oszustwo, zdjęcia astralne Williama Hope'a musiały szokować współczesnych
Nim zostały zdemaskowane jako oszustwo, zdjęcia astralne Williama Hope'a musiały szokować współczesnych
28 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Dzisiejsza wiara w naukę i big data wcale nie jest tak odległa od XIX-wiecznej fascynacji spirytyzmem

Z czym się państwu kojarzy XIX w.? Z panami w cylindrach, dorożkami na ulicach, wiktoriańską wstrzemięźliwością, powstaniami narodowymi? Może z dymiącymi kominami fabryk? Dobrze pamiętać, że był to nade wszystko czas cywilizacyjnego szoku. Nigdy wcześniej świat Zachodu nie zmienił się tak diametralnie i dogłębnie; dzisiejsza rewolucja technologiczna jest już powtórką z rozrywki, cyfrowo-lśniącą, post humanistyczną, ale jednak powtórką.

Poza wieloma innymi atrybutami współczesności XIX stulecie wymyśliło także zbrodnię wymagającą wyjaśnienia i detektywa, który musi rozwikłać jej tajemnicę. Relacje między ludźmi w gigantycznych skupiskach ery przemysłowej zatomizowały się na tyle, że trzeba było scedować zaufanie na kogoś z zewnątrz: kogoś, kto dostrzega porządek tam, gdzie inni widzą tylko chaos. XIX-wieczny detektyw w typie Sherlocka Holmesa wspomagał się wprawdzie osiągnięciami nauki, ale w istocie był – w sensie intelektualnym – nadczłowiekiem albo superbohaterem. Od tej figury już całkiem niedaleko do medium, kogoś, kto nie musi już nawet opuszczać swojego pokoju, by rozwiązywać zagadki kryminalne, ma bowiem dar czytania przeszłości z przedmiotów, z pisma, z zapachów. Pozostaje w kontakcie z duchami zmarłych, a wśród narzędzi ma prekognicję, jest więc niekiedy w stanie zapobiec zbrodni na moment przed tym, nim się ona wydarzy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.