Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Ucieczka z podręcznika

„Enemy Front”, gra wideo odwołująca się do tematyki powstania warszawskiego, nie sprostała oczekiwaniom rynku. Recenzentów tej polsko-brytyjskiej produkcji irytowała widoczna na każdym kroku schematyczność
„Enemy Front”, gra wideo odwołująca się do tematyki powstania warszawskiego, nie sprostała oczekiwaniom rynku. Recenzentów tej polsko-brytyjskiej produkcji irytowała widoczna na każdym kroku schematyczność
1 sierpnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 12 minut

Twórcy coraz częściej podejmują próby opowiadania o powstaniu warszawskim językiem popkultury. Z różnym skutkiem

Wojna uwieczniona na fotografii, płótnie malarskim czy w komiksie nie wydaje się tak straszna jak w rzeczywistości. Można ją oswoić, a nawet polubić. W komunikacji multimedialnej kategorie dobra i zła tracą na znaczeniu – liczy się inne kryterium: atrakcyjne czy sztampowe. Historia, aby nie zostać zapomniana, coraz śmielej wchodzi w popkulturę. Muzea stają się interaktywne, a bohaterowie dziejów schodzą z pomników i odradzają się na efektownych muralach.

W ostatnich latach materiałem o wyjątkowym potencjale do twórczych eksperymentów stało się powstanie warszawskie. Najświeższy przykład tego trendu to wydana pod koniec lipca nowa płyta Michała Urbaniaka „For Warsaw with Love”. Jest ona częścią cyklu projektów muzycznych Pamiętamy’44 przygotowywanych w ramach obchodów 75. rocznicy walk o stolicę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.