Honor, naród i prawo
Pośmiertny kult jednostek uznanych za wielkie jest zjawiskiem starym jak ludzkość. W Polsce w szczególny sposób otoczono nim Józefa Piłsudskiego. U schyłku lat 30. uchwalono nawet unikatową ustawę chroniącą jego cześć
Stanisław Cywiński, profesor Uniwersytetu Wileńskiego, publicysta i działacz społeczny, nie należał do ludzi łatwych w obejściu. Zapamiętano go jako osobę z jednej strony ambitną i pracowitą, z drugiej jednak małostkową i pamiętliwą. Ideowo związany z obozem narodowej demokracji, dał się poznać jako autor, który w twórczości naukowej i publicystycznej nie zawsze potrafił oderwać się od politycznych sympatii. Lubował się w dosadnie formułowanych twierdzeniach oraz płomiennych polemikach. Jego utarczki z Julianem Tuwimem przeszły do historii literatury (głównie za sprawą utworu tego ostatniego pt. „Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w d… pocałowali”). „Zatwardziały w swym endectwie, ale lubiany w Wilnie” – pisał o nim ks. Walerian Meysztowicz.
Akcja i reakcja
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.