Głowa do góry, będzie jeszcze gorzej
Branżę motoryzacyjną też dopadł wirus. Jedne marki przechodzą go bezobjawowo, inne tracą smak i mają problemy z oddychaniem
Koncerny produkujące samochody nie zaliczą tego roku to udanych. Nie tylko ze względu na sytuację epidemiczną i gospodarczą. Wiele z nich bardziej sponiewiera coś zupełnie innego – normy emisji dwutlenku węgla obowiązujące od 1 stycznia 2020 r.
Wyobraźcie sobie, że do waszego domu wpada grupa urzędników i stwierdza, że nadmiernie zanieczyszczacie środowisko. Nie puszkami, papierami i reklamówkami, ale własną egzystencją. Zbyt ochoczo i głęboko oddychacie, żona niepotrzebnie ćwiczy co wieczór z Lewandowską, a dzieciaki za dużo jedzą i nie wiadomo po co stawiają dwójeczkę dwa razy dziennie. A wy nie macie prawa biegać ani jeździć na rowerze, bo wtedy każdy wasz wydech jest jak dźgnięcie harpunem prosto w serce foki grenlandzkiej. Rundka wokół trzepaka i już mamy kolejny roztopiony lodowiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.