4 mln Polaków powinno pomyśleć o odwyku. Sprawdź, czy też jesteś sfomowanyKorzystamy z internetu chwilę przed zaśnięciem, tuż po przebudzeniu, a nawet podczas mszy. 4 mln Polaków przejawia silne objawy lęku przed odłączeniem od sieci. Pora pomyśleć o odwyku.Marta Kawczyńska•21 grudnia 2018
Miazmaty, wirusy i proszek ze strupów. Mity wokół szczepionek funkcjonowały od momentu ich powstaniaNa początku XX wieku polscy nacjonaliści przekonywali, że szczepienia to metoda na wyniszczenie narodu. Okazało się, że jednak działają i powstrzymały epidemie. Niestety ruchy antyszczepionkowe nie upadły z tego powoduPatrycja Otto•21 grudnia 2018
Gdzie są LEGO z dawnych lat?Przed świętami Bożego Narodzenia w każdej sekundzie na świecie sprzedawanych jest prawie 30 zestawów Lego. Żółte ludziki opanowały świat. Ale duńskie klocki to także przykład, że kreatywność wśród dzieci – i niestety przede wszystkim wśród rodziców – umieraKamila Dzierzgowska•21 grudnia 2018
Znów jadę razem z tatąSą tacy, którzy myślą, że Bóg się rodzi tylko w Polsce. Ale w Kalifornii rodzi się tak samo jak nad WisłąMarcin Cichoński•19 grudnia 2018
Pędź i odpoczywajTo był pracowity rok. Dlatego najbardziej doceniłem w nim samochody, które dają wytchnienie. Pozwalają zrelaksować się nawet wtedy, gdy siedzi się za ich kierownicąŁukasz Bąk•19 grudnia 2018
Od pana Verloca po pana Lichta. Poczet nowoczesnych szpiegówKiedy w 1907 r. Joseph Conrad wydawał „Tajnego agenta” (niedawno ukazało się nowe, bardzo dobre polskie tłumaczenie Macieja Świerkockiego) - powieść o terrorystach nieudacznikach z podwójnym (a może i potrójnym) agentem Verlokiem na czele - świat służb specjalnych i szpiegowskich misji nie był jeszcze do końca zdefiniowany. Wiek XIX okazał się stuleciem wielkiego strachu imperiów przed inspirowaną z zewnątrz ludową, robotniczą bądź nacjonalistyczną rewoltą - i stuleciem wielkich wynalazków w dziedzinie aparatu państwowej kontroli - ale dopiero wiek XX przyniósł pełną profesjonalizację tej branży. Znajduje to odbicie w historii literatury: można prześledzić rozmaite ścieżki, jakimi wędrowały opowieści o szpiegach od czasów Conrada aż po naszą epokę fake newsów i wojen hybrydowych. I taka właśnie jest moja propozycja: przyjrzyjmy się temu. Wybór poniższych piętnastu powieści proszę uznać za uznaniowy i autorski - nie lubię powieści o Jamesie Bondzie, Roberta Ludluma uważam za lepszego pisarza od Frederica Forsytha, a motywy szpiegowskie zdarza mi się dostrzegać w dziwnych miejscach. Bo czy na przykład „Konrad Wallenrod” nie jest historią o krecie zainstalowanym w samym sercu zmilitaryzowanego państwa kolonialnego?Piotr Kofta•19 grudnia 2018
Otarłem się o Paulo CoelhoJa nawet nie rozumiem, dlaczego mi się coś udaje. Bardzo chciałbym zrozumieć fenomen „Weź nie pytaj”. Napisałbym wtedy drugą taką piosenkęRobert Mazurek•19 grudnia 2018
Każdy naród ma swoje discoMieszkaniec Bukaresztu nie przyzna się do słuchania manele, rumuńskiej wersji popowego folku. Ale przeboje z tego nurtu podbijają serca milionów słuchaczyZbigniew Parafianowicz•19 grudnia 2018
Więcej improwizacji, mniej przewidywaniaTo, co i jak myślimy o przyszłości, determinuje to, co robimy dzisiaj. Jeśli uważamy przyszłość za możliwą do przewidzenia, to jesteśmy analfabetamiSebastian Stodolak•19 grudnia 2018