Szczepionkowy wyścig z czasem
7 tys. dwa lata temu, kilkadziesiąt sztuk rok temu – tyle preparatów zmarnowało się z powodu krótkiego terminu ważności. Teraz szczepienia idą pełną parą, by nie dopuścić do powtórki z poprzednich lat
Szczepienia po lockdownie znów ruszyły, ale nadal nie udało się odrobić opóźnień w realizacji obowiązkowego kalendarza. Powód: wiele punktów jest wciąż zamkniętych, do tego rodzice w wakacje niechętnie szczepią dzieci. Zapytaliśmy MZ, czy nie ma obaw o to, że część preparatów przeterminuje się, zwłaszcza że już wcześniej takie sytuacje się zdarzały.
Tylko w 2018 r. zutylizowano szczepionki za ponad 0,5 mln zł. Wtedy Najwyższa Izba Kontroli w ramach analizy wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej skontrolowała Ministerstwo Zdrowia. Stwierdzono, że resort dopuścił do przeterminowania i w konsekwencji utylizacji ponad 7 tys. sztuk szczepionek o wartości 612,2 tys. zł. Chodziło o szczepionki przeciw pneumokokom, a głównym powodem tej sytuacji było to, że świadczeniodawcy nie chcieli preparatów o krótkim terminie ważności, zaś wielu rodziców płaciło z własnej kieszeni za inną szczepionkę niż ta refundowana.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.