Rewolucja w refundacji, ale bez noweli ustawy refundacyjnej
Od kilku lat kolejni członkowie kierownictwa Ministerstwa Zdrowia zapowiadają dużą nowelizację ustawy z 12 maja 2011 r. o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 357; dalej: ustawa refundacyjna), ale od jesieni 2016 r. żaden projekt nie stał się przedmiotem konsultacji publicznych. Tymczasem nieoczekiwanie najbardziej doniosła propozycja zmian w tym zakresie znalazła się w prezydenckim projekcie ustawy o Funduszu Medycznym, którego pierwsze czytanie odbyło się w Sejmie w poniedziałek 20 lipca.
Na wstępie należy podkreślić, że ustawa refundacyjna faktycznie wymaga zmian, ale powinny one zostać przeprowadzone w sposób spójny i być poprzedzone szerokimi konsultacjami społecznymi. Od lat zwracam uwagę, że liczne, równoległe zmiany tych samych aktów prawnych wprowadzają jedynie chaos, czyniąc je jeszcze mniej przejrzystymi.
Fundusz Medyczny (FM) w zamyśle ma służyć m.in. dodatkowemu finansowaniu innowacyjnych terapii, co, biorąc pod uwagę obecną treść prezydenckego projektu, wymagałoby pewnych technicznych (ale nie systemowych) zmian w przepisach ustawy refundacyjnej. Twórcy projektu poszli jednak dalej i znacząco wykroczyli poza to, co byłoby wymagane dla prawidłowej korelacji regulacji refundacyjnych z koncepcją FM. Nie ulega wątpliwości, że podobny efekt można byłoby osiągnąć prostszymi metodami, które jednak nie byłyby tak widowiskowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.