Maseczki wsiądą do pociągów
Kilkanaście kilometrów mają kolejki do odprawy na lotniskach, więc część sprzętu ochronnego pojedzie koleją
W ramach mostu powietrznego z Chin ma być sprowadzone 11 tys. m sześc. sprzętu ochronnego, przede wszystkim maseczek, kombinezonów i rękawiczek. Do tej pory przywieziono mniej więcej połowę. Kolejne 3,5 tys. m sześc. jest już kupione w ChRL i znajduje się w magazynach wynajętych przez przedstawicieli Polski w pobliżu lotnisk.
Zakup sprzętu przypomina nieco akcję filmów sensacyjnych, gdzie główni aktorzy poruszają się nieco po omacku. Rynek jest dynamiczny, a ceny radykalnie falują, ponieważ na zakupy ruszyli również spekulanci. Do sprzedaży zabrało się wielu pośredników, którzy wcześniej sprowadzali do Polski np. sprzęt elektroniczny. W ich weryfikacji brała udział m.in. Krajowa Administracja Skarbowa, bo do gry o maseczki włączyły się też zorganizowane grupy przestępcze z Chin i Rosji, które – fałszując certyfikaty – wciskały kupującym sprzęt, który przed niczym nie chroni. Stąd doniesienia z Hiszpanii czy Holandii o tym, że duża część zakupów była wadliwa. Przekręt polegał np. na tym, że dobrej jakości było tylko 10 proc. zamówienia. Reszta była niewiele warta i rozpadała się w rękach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.