Szczepionkowy kij i marchewka
Rząd uważa, że dziś największe efekty przy promocji szczepień można osiągnąć w oparciu o POZ-y. Trwają rozważania, na ile to ma być obowiązek, a na ile efekt zachęt finansowych. Na razie nie ma mowy o przymuszaniu obywateli do wkłuć
Jak słyszymy, ostateczne decyzje mogą zapaść w ciągu najbliższych dni. Z jednej strony chodzi o włączenie lekarzy ‒ zarówno tych w publicznych, jak i prywatnych placówkach ‒ w zachęcanie obywateli, głównie w wieku 60+, do szczepień. Z drugiej strony pojawiają się pomysły, by wprowadzić system gratyfikacji finansowych dla podmiotów leczniczych, które osiągną określone wskaźniki.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.