Ministerstwo nie chce płacić za lekową drożyznę
Za droga terapia? Resort zdrowia chce mieć prawo do automatycznej odmowy refundacji. Odpadną leki, które nie spełnią kryterium cenowego
Nowy pomysł, który pojawił się w projekcie ustawy refundacyjnej, ma być batem na firmy farmaceutyczne i ich wygórowane żądania cenowe. Z analizy wynika, że gdyby działał już dziś, refundacja nie objęłaby siedmiu preparatów.
Powód proponowanych zmian? „Nie może dochodzić do sytuacji, że garstka pacjentów będzie leczona lekami o horrendalnych cenach, kosztem o wiele liczniejszej i szerszej populacji osób, dla których nie wystarcza pieniędzy w planie finansowym NFZ” – uzasadnia resort zdrowia. Zdaniem wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego chodzi o skłonienie firm do obniżania cen. W rozmowie z DGP podaje przykład dyskusji w Holandii na temat terapii genowej stosowanej u dzieci chorych na rdzeniowy zanik mięśni (lek nazywa się zolgensma i podaje się go tylko raz). Holenderski odpowiednik Agencji Oceny Technologii Medycznych, która doradza rządowi przy refundacji leków, rekomendował przystąpienie do rozmów dopiero, kiedy firma obniży cenę leku o połowę. Cena wyjściowa to 2,1 mln dol.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.