Musimy zapomnieć o tanich lekach
Jörg Geller: Na liście leków zagrożonych brakiem dostępności w Polsce jest znacznie więcej produktów niż tych, których rzeczywiście jest deficyt
fot. Esther Jansen/Materialy prasowe
Jörg Geller, szef Affordable Medicines For Europe, zajmującej się importem równoległym leków
Eksperci od rynku farmaceutycznego twierdzą, że epidemia koronawirusa w Chinach może spowodować kłopoty z dostarczaniem substancji czynnych do produkcji leków. Czy rzeczywiście istnieje takie ryzyko?
Nadal czekamy na informację od chińskich oficjeli w tej sprawie. Z kolei niemiecki rząd próbuje ocenić, jaka część produkcji substancji czynnych odbywa się w regionach dotkniętych epidemią koronawirusa. Musimy mieć świadomość, że jeżeli dojdzie do przerw w produkcji surowców, to zasoby magazynowe będą sprzedane w pierwszej kolejności na najbardziej lukratywny rynek. Nie ma co ukrywać, że w praktyce będą to Stany Zjednoczone. To kolejny przykład pokazujący, jak niebezpieczne jest uzależnienie produkcji leków od dostaw surowców z niewielkiej liczby fabryk z jednego kraju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.