Na szczęście dla dzieci nie jest za późno
T akiej paniki wokół dzieci chorujących na COVID-19 do tej pory nie było. Ten strach, którego podczas trzeciej fali doświadczają rodzice i lekarze, ma też swoje plusy. O ile dorośli na oddziały trafiają za późno, o tyle w przypadku dzieci rodzice nie zwlekają. – Nie mieliśmy sytuacji, by któryś z małych pacjentów trafił do nas za późno – opowiada nam lekarz z covidowego oddziału warszawskiego szpitala pediatrycznego przy Żwirki i Wigury. Jak mantrę słychać, że nikt tu nie umarł, nie trafił pod respirator. Tutejsza średnia hospitalizacji to dwa tygodnie. W tym czasie dziecko ma przy sobie rodzica. © ℗ A2–3
Polacy chcieliby szczepień powszechnych, a nie według wieku – wynika z sondażu dla DGP i RMF A3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.