Przepychanki w kolejce po normalność
O rganizacja systemu szczepień od początku przebiegała w atmosferze napięć i sporów. Pierwsze pojawiły się już w momencie ustalania, kto będzie układał terminarze wkłuć. Lekarze rodzinni ostro walczyli o swoją niezależność i chcieli od A do Z decydować o tym, jak mają się kształtować kolejki. Rząd naciskał natomiast na centralizację systemu. Ostatecznie stanęło na tym, że połowę miejsc można zarezerwować przez telefon ogólny lub internet (czyli centralnie), a reszta pozostanie w gestii punktów, które podają preparaty antycovidowe.
Choć władze zapewniały, że machinę szczepionkową mają pod kontrolą, widać było, że nad wieloma kwestiami nie panują. W niektórych punktach nawet kilkanaście procent osób dostało zastrzyk niezgodnie z odgórnie ustalonymi regułami. Weźmy choćby rejestrację: ważniejsze niż zapisy przez internet okazywały się często listy nazwisk wpisywanych w zeszytach przez lekarzy czy pracowników. Bywało, że rząd nie miał wpływu, kto dostanie zastrzyk, choć teoretycznie to on decydował, jaka grupa ma aktywne skierowanie. Głośno zrobiło się tylko o celebrytach, którzy dostali preparaty poza kolejnością, lecz takich osób – członków rodziny, znajomych – było znacznie więcej. Decydenci przyznawali nam nieoficjalnie, że doskonale zdają sobie sprawę, iż takie praktyki nie są do końca legalne, ale mówili: trudno.
Pilnowanie, by nie dochodziło do nadużyć nie stało się priorytetem rządu, co pokazuje skala kontroli z NFZ: w sumie przeprowadzono ich 19 (część jest jeszcze w toku). I tylko w ośmiu punktach wykryto nieprawidłowości. Nikt żadnej kary nie poniósł, zresztą za uchybienia może co najwyżej grozić brak płatności za podanie preparatu, czyli 60 zł. To tylko symboliczne pogrożenie palcem. Tłumaczenie rządu jest proste: docelowo ma się zaszczepić jak najwięcej osób i lepiej przymknąć oko na nieprawidłowości niż skazać się na z góry przegraną walkę. Zresztą oznaczałoby to też przyznanie się do tego, że sytuacja nie jest pod kontrolą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.