Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzień dobry, czy mógłbym dostać coś innego niż AstraZeneca?

Pacjenci coraz częściej obawiają się efektów ubocznych preparatu brytyjsko-szwedzkiego koncernu. Eksperci uspokajają, że jest bezpieczny

Wielu pacjentów ma obawy wobec szczepionki AstryZeneki. Niektórzy nawet odwołują wizyty. – A szkoda, bo to dobry preparat – mówi kierownik jednego z punktów szczepień w Warszawie. Pierwsze pytania od pacjentów pojawiły się, kiedy AstraZeneca została dopuszczona na rynek europejski. Wtedy nieufność wzbudziła mniejsza skuteczność niż szczepionek Pfizera i Moderny, które jako pierwsze dostały zielone światło. Potem pojawiły się informacje o ciężkich odczynach niepożądanych. Już wtedy m.in. we Francji lekarze mówili o odwołanych wizytach. Teraz koncern zmaga się z kolejnym podejrzeniem – że jego preparat przyczynia się do powstania zakrzepów krwi.

W punktach szczepień nie kryją, że mają mnóstwo telefonów od zaniepokojonych pacjentów, którzy boją się tej szczepionki. – Najpierw pytają, czy mogą zamienić ją na preparat innej firmy. Kiedy mówimy, że nie, to pytają, czy jest to możliwe w innej placówce. Kiedy znów słyszą odmowną odpowiedź, mówią, że jeszcze się zastanowią lub wręcz od razu deklarują, że nie będą się szczepić. Mamy już kilka osób, które zupełnie zrezygnowały – słyszymy w Zakładzie Opieki Zdrowotnej X-MED z Bielska-Białej.

Pozostało 78% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.