Dziennik Gazeta Prawana logo

Zielone światło dla masowych szczepień

Rząd liczy, że zmiana systemu szczepień znacząco przyspieszy proces uodparniania społeczeństwa
Rząd liczy, że zmiana systemu szczepień znacząco przyspieszy proces uodparniania społeczeństwa
15 marca 2021
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Rząd szykuje zmianę systemu dystrybucji szczepionek. Od kwietnia ma zostać porzucona zasada „wszystkim po równo”, według której punkty dostawały po 30 dawek tygodniowo i równolegle prowadziły zapisy na szczepienia na dwa miesiące do przodu

Teraz będą mogły zamawiać liczbę preparatów do limitu, jaki zgłoszą NFZ, np. 200 dawek tygodniowo. Potem będzie ustalany termin dostawy i dopiero na tej podstawie punkty będą umawiały pacjentów. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, do jakich dochodzi dziś, że szczepienia są przesuwane, bo szczepionki nie dojechały. Jeśli liczba dostarczanych do Polski dawek wzrośnie – a tego spodziewa się rząd w II kw., bazując na deklaracjach producentów – to groziłoby totalnym bałaganem.

– System się niejako odwraca. Dziś to punkty szczepień dostają preparaty i wystawiają terminy w kalendarzach w przód, zakładając, że dostaną preparaty. Po zmianach to najpierw Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) wystawi tzw. oferty, w ramach których zaproponuje limity dostaw, a następnie punkt szczepień je zaakceptuje lub nie. Jeśli tego nie zrobi , to część dostaw wróci do dalszego rozdysponowania. To daje większą kontrolę nad systemem dystrybucji, a dla pacjentów jest neutralne – tłumaczy nasz rozmówca z rządu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.