Szczepionkowa ofensywa rozciągnięta na cały rok
Kraje Unii – w tym Polska – mają do dyspozycji preparaty firm Pfizer/BioNTech i Moderna. Pod koniec stycznia do arsenału prawdopodobnie dołączy szczepionka AstraZeneki. Co z resztą?
Następny w kolejce jest preparat koncernu Johnson & Johnson. Wiele krajów liczy na niego, bo prawdopodobnie będzie wymagał tylko jednej dawki (chociaż dla pewności firma badała też podawanie dwóch). Prezes Alex Gorsky powiedział w poniedziałek, że jego firma wkrótce poda wstępne wyniki trzeciej fazy badań klinicznych. Od ich publikacji do zatwierdzenia preparatu przez organy regulacyjne zazwyczaj mija około miesiąc. Oznaczałoby to, że nasz arsenał wzbogaciłby się o czwartą szczepionkę na przełomie lutego i marca.
Potem czeka nas pauza. Dopiero w lutym rozpocznie się powtórka drugiej fazy badań nad preparatem firm Sanofi i GSK z nową, lepszą formułą. Poprzednia zawiodła, jeśli idzie o ochronę osób starszych, więc firma postanowiła ją udoskonalić. To jednak odsuwa w czasie premierę rynkową: po drugiej fazie badań trzeba przeprowadzić trzecią, a potem doliczyć jeszcze czas na procedurę dopuszczenia. Koncerny szacują, że preparat może trafić na rynek w IV kw. tego roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.