Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Receptomaty. Propozycje zmian w marcu?

15 lutego 2024
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Nie pomogą same modyfikacje w kodeksie etyki lekarskiej oraz samorządowe sądy – mówi środowisko medyków i przekonuje, że w kwestii ucywilizowania tzw. receptomatów piłeczka jest po stronie resortu zdrowia

Do dziś był wyznaczony termin zgłaszania uwag do zmian w kodeksie etyki lekarskiej. Wiele propozycji odnosi się do tego, jak powinna wyglądać teleporada w kontekście pracy lekarzy w tzw. receptomatach. Z izb lekarskich słyszymy jednogłośnie, że to za mało, by uporać się z nieprawidłowościami, czyli taśmowym wystawianiem leków przez medyków za pośrednictwem portali. Potrzebne są zmiany ustawowe. A na to, że proceder ma się dobrze, wskazują dane Centrum e-Zdrowie na temat recept na tzw. leki opioidowe. W ciągu czterech lat liczba wystawianych rocznie pełnopłatnych preskrypcji na preparaty z tej grupy wzrosła o ponad 440 tys. I nawet Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia, nie ma wątpliwości: to efekt działania receptomatów.

Jak przekonują nasi rozmówcy, opioidy w medycynie mają zastosowanie jako silne leki przeciwbólowe m.in. u pacjentów chorych onkologicznie, w bólu pourazowym, przewlekłym. Taka osoba otrzyma receptę z refundacją, musi istnieć jednak wyraźne uzasadnienie, gdyż preparaty mają silne działanie uzależniające. Zasadą działania receptomatów jest natomiast to, że wszystkie recepty, jakie można kupić za ich pośrednictwem, są pełnopłatne. Ze wspomnianych danych CeZ, które zostały upublicznione na platformie X, wynika, że recept na 100 proc. na opioidy w 2023 r. było 1 825 203 (w 2019 r. – 1 384 149), a z refundacją 5 611 040 (wobec 5 853 793 cztery lata wcześniej). – Pacjent, jeśli ma uprawnienia i jest ubezpieczony, dostaje receptę refundowaną. Gdy nie ma wskazań do refundacji w przypadku tej grupy leków, oznacza to, że nie ma wskazań do leczenia. Należy niestety założyć, że są osoby, które idą do receptomatu, obchodząc w ten sposób lekarza rodzinnego czy specjalistę – mówi minister Miłkowski.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.