Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Pacjenci gotują się w szpitalach

Na gorąco w szpitalach do PIP skarżą się lekarze
Na gorąco w szpitalach do PIP skarżą się lekarzefot. Tong/stocker/Shutterstock
22 lipca 2024
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Na piekielne gorąco na salach chorych pacjent może się poskarżyć wyłącznie rzecznikowi praw pacjenta. Ale ten nie może zmusić placówki do założenia klimatyzacji, bo brakuje norm temperatury dla placówek leczniczych

Kilka dni temu rodzice małej Nastii poskarżyli się lokalnemu oddziałowi TVP 3 na trudne warunki w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim (WszW) w Gorzowie Wielkopolskim: „Słońce świeciło cały dzień, (…) temperatura była okropnie wysoka. Dziecko się męczyło. Schodziła z gorączki, a potem ją dusiło ciepło na sali” – napisała mama dziewczynki. Po materiale TVP 3 na oddziale pediatrycznym pojawiły się dwa klimatyzatory, w salach dzieci szczególnie źle znoszących gorąco. Ale to rozwiązanie doraźne i nie do końca legalne, bo klimatyzatory w szpitalach muszą mieć atesty, pozwalające im działać w sąsiedztwie sprzętu szpitalnego.

Sytuacja z Gorzowa pokazuje problem wielu szpitali w Polsce, w dużej części budowanych w latach 70. i 80. ze szkła i stali, w których powietrze stoi, a w starych budynkach jedynym sposobem na obniżenie temperatury pozostaje próba wywołania przeciągu, często nieudana. Pacjenci cierpią z przegrzania. – To obciąża nie tylko układ krążenia. W wysokich temperaturach słabiej goją się rany, także pooperacyjne i odleżyny – mówi prof. Andrzej Marszałek, konsultant krajowy ds. patomorfologii. Dodaje jednak, że choć w niechłodzonych szpitalach może dojść do przegrzania czy odwodnienia, personel stale monitoruje poziom płynów (pyta o wizyty w toalecie i sprawdza dobową zbiórkę moczu) i może szybko podać kroplówkę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.