Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Resort może zapobiec kolejnej położniczej pustyni

23 czerwca 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Nierentowne porodówki na terenach oddalonych od innych oddziałów położniczych powinny być utrzymywane przez państwo, uważają eksperci

„Bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców powiatu bieszczadzkiego, leskiego i sanockiego jest poważnie zagrożone w związku z planowaną likwidacją oddziału położniczo-ginekologicznego w Lesku, którego działalność będzie zawieszona od 1 lipca 2025 r. Oddział ten świadczy usługi medyczne w rejonie charakteryzującym się rozległym obszarem, utrudnionym dostępem do innych placówek oraz słabo rozwiniętą infrastrukturą komunikacyjną. Decyzja ta wpisuje się w ogólnopolski trend powstawania «pustyń położniczych», gdzie odległość do najbliższej porodówki staje się poważną barierą dla planujących poród” – napisała w interpelacji do minister zdrowia Izabeli Leszczyny Marcelina Zawisza, posłanka Razem i była wiceszefowa sejmowej komisji zdrowia.

Małgorzata Bryndza, dyrektor szpitala w Lesku, o problemach z utrzymaniem oddziału informowała radę powiatu pod koniec maja. Mówiła, że zadłużona na 110 mln zł placówka ma problemy z regularnymi zakupami leków i nie jest w stanie płacić personelowi w terminie. Tłumaczyła, że likwidacja oddziału, który w 2024 r. wygenerował 5,8 mln zł straty, jest koniecznością, by cała placówka utrzymała się na finansowej powierzchni. Podkreślała, że jej szpital jest poniżej „bezpiecznej” granicy 400 porodów rocznie, ustalonej przez konsultantów krajowych położnictwa i ginekologii oraz perinatologii. W 2024 r. porodów było tam 197, a w tym roku do końca maja 56.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.