I kto na tym oszczędzi?
Kolejki do lekarzy specjalistów są w Polsce o wiele za długie - alarmujemy, i nie tylko my zresztą, od miesięcy. Sam NFZ wiele razy bił się w piersi i przyznawał, że np. do gabinetów okulistów czy ortopedów czeka się miesiącami. Teraz ten sam NFZ spokojnie wydaje zarządzenie, które jeszcze te kolejki wydłuży. Bo wszyscy pacjenci, którzy do tej pory szli na specjalistyczne badania ze skierowaniem od lekarza rodzinnego w ręku, teraz po to samo skierowanie będą się musieli ustawić w kolejce do obleganego specjalisty. NFZ uzasadnia swoją decyzję prosto: badania diagnostyczne są drogie, a lekarz rodzinny nie powinien ich zlecać każdemu, kto o nie poprosi. Bo to przecież strata publicznych pieniędzy. Problem w tym, że NFZ zapomina, iż uprawnienia do wypisywania skierowań dano kiedyś rodzinnym lekarzom właśnie z oszczędności: wtedy argumentowano, że odciąży się specjalistów i skróci długie kolejki do ich gabinetów.
Teraz ani NFZ, ani eksperci nie potrafią powiedzieć, jakie będą te oszczędności. Jedno jest pewne: nikt nie pomyślał o pacjentach, którzy stracą czas, a może i pieniądze. Bo ci, którzy nie będą chcieli czekać na skierowanie od specjalisty, pójdą po nie do prywatnego ośrodka.
@RY1@i02/2009/253/i02.2009.253.000.002b.001.jpg@RY2@
Renata Kim
Renata Kim
renata.kim@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu