I kto na tym oszczędzi?
Kolejki do lekarzy specjalistów są w Polsce o wiele za długie - alarmujemy, i nie tylko my zresztą, od miesięcy. Sam NFZ wiele razy bił się w piersi i przyznawał, że np. do gabinetów okulistów czy ortopedów czeka się miesiącami. Teraz ten sam NFZ spokojnie wydaje zarządzenie, które jeszcze te kolejki wydłuży. Bo wszyscy pacjenci, którzy do tej pory szli na specjalistyczne badania ze skierowaniem od lekarza rodzinnego w ręku, teraz po to samo skierowanie będą się musieli ustawić w kolejce do obleganego specjalisty. NFZ uzasadnia swoją decyzję prosto: badania diagnostyczne są drogie, a lekarz rodzinny nie powinien ich zlecać każdemu, kto o nie poprosi. Bo to przecież strata publicznych pieniędzy. Problem w tym, że NFZ zapomina, iż uprawnienia do wypisywania skierowań dano kiedyś rodzinnym lekarzom właśnie z oszczędności: wtedy argumentowano, że odciąży się specjalistów i skróci długie kolejki do ich gabinetów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.