Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Skomplikowane badania powinien zlecać specjalista

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rozumiem, że Fundusz chce uporządkować system i zoptymalizować koszty badań diagnostycznych. Trzeba też jasno podkreślić, że specjalistyczne badania to domena lekarzy specjalistów. Nie widzę w decyzji NFZ niczego złego.

Nie wiem, czy z powodu nowych regulacji kolejki rzeczywiście się wydłużą. W ostatnich latach przecież wyraźnie maleją.

Nie ma już tak kuriozalnych sytuacji jak kiedyś, że na wizytę czeka się półtora roku. Według informacji NFZ takie długie kolejki zdarzają się jedynie wyjątkowo i w znacznej części szpitali do specjalisty można się dostać naprawdę szybko. Jestem natomiast przekonany, że nowe regulacje będą miały inny skutek niż wydłużenie kolejek: pacjenci, którzy wymagają specjalistycznej porady, trafią szybciej do lekarza specjalisty. I to bardzo dobrze. Lekarz rodzinny będzie mieć jasność, że kierowanie na badania diagnostyczne, a później interpretacja ich wyników, to już jest zadanie specjalistów. I to właśnie do nich należy kierować pacjentów.

Absolutnie niczego takiego nie twierdzę. Właśnie dlatego ustanowiono instytucję lekarzy rodzinnych i powierzono im pierwszy kontakt z pacjentem, bo mają bardzo szeroką wiedzę. Nie za bardzo też rozumiem, co to znaczy wysyłanie pacjenta na badanie "bez potrzeby". Zawsze lepiej dla pewności zrobić badanie, jeśli człowiek się obawia, że jest poważnie chory, niż żeby trafił do szpitala w naprawdę zaawansowanym stadium choroby. Tyle że w przypadku badań specjalistycznych lepiej, by zajmowali się tym specjaliści. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej mają swoje narzędzia diagnostyczne: mogą zlecić prześwietlenie, USG. Ale badania takie jak kolonoskopia są już bardzo inwazyjne, często wiążą się z pobraniem wycinka tkanki. Takie badania powinien zlecać specjalista.

Dla pacjenta jest dobrze, aby w przypadku gdy podejrzewa u siebie poważne schorzenia, jak najszybciej trafił do specjalisty. Taki lekarz nie wypisze przecież tylko tego skierowania: on przeprowadzi wywiad, zbada pacjenta. Specjalista wiele chorób będzie w stanie zdiagnozować jeszcze przed wykonaniem badania diagnostycznego. Dla pacjenta będzie dobrze, jeśli szybko zostanie objęty profesjonalną opieką. Nowe regulacje nie powinny zaszkodzić pacjentom, o ile wszystko zadziała sprawnie. A z drugiej strony środki publiczne będą wydawane lepiej niż teraz.

Zdarza się. Teraz bardzo często jest np. tak, że najpierw specjalistyczne badania zleca lekarz POZ, Fundusz za nie płaci, a później ten sam pacjent zjawia się w szpitalu i badania robi się od nowa - dla pewności. Takie powtórne badania stanowią często nawet kilkanaście procent kosztów wykonywanych w szpitalu badań.

Trudno to oszacować. Ktoś mógłby stwierdzić, że duże miliony, ale jeśli wszystko będzie działać tak, jak powinno, a wszyscy pacjenci wymagający specjalistycznych badań zostaną zbadani, NFZ nie zaoszczędzi wiele. Rozumiem jednak, że Fundusz nie tylko wprowadza nowe regulacje, ale wywiąże się też z monitoringu, czy nowe zasady zapewnią pacjentom dostęp do świadczeń zdrowotnych.

- USG dopplerowskie, tomografię,urografię,scyntygrafię czy rezonans komputerowy - będą mogli wypisywać już tylko lekarze specjaliści.Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej nie będą już mieli prawa wydawać takich skierowań. Wyjątek stanowią badania endoskopowe przewodu pokarmowego, na które w dalszym ciągu będzie mógł skierować również lekarz pierwszego kontaktu. We wszystkich innych przypadkach skierowania wystawione przez lekarza POZ stracą ważność 31 stycznia 2010 r.

Lekarze pierwszego kontaktu wciąż będą mogli zlecać pacjentom diagnostyczne badania podstawowe: krwi, moczu, kału, EKG w spoczynku, USG jamy brzusznej oraz zdjęcia RTG.

@RY1@i02/2009/253/i02.2009.253.000.006a.001.jpg@RY2@

Rafał Janiszewski

Materiały prasowe

, niezależny ekspert od ochrony zdrowia i doradca kilku byłych ministrów zdrowia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.