Janosikowa filozofia
Jak to w grudniu mamy powtórkę z historii - dyrektorzy szpitali twierdzą, że nie podpiszą umów z NFZ, bo ten daje im za mało pieniędzy na leczenie. To natomiast zagraża bezpieczeństwu zarówno pacjentów jak i samych szpitali, bo zaczną się zadłużać. I jak co roku - po medialnej awanturze - kontrakty zostaną jednak podpisane, a NFZ w tym czasie znajdzie dodatkowe pieniądze. W tym roku scenariusz ten może sprawdzić się tylko częściowo - faktycznie szpitale już protestują, a minister zdrowia i prezes NFZ zapowiadają zwiększenie środków na leczenie. Pytanie tylko - na ile te zapowiedzi faktycznie przełożą się na sytuację szpitali w 2010 roku. Skąd Fundusz weźmie brakujące 3 mld zł. O tyle bowiem mniej ma do nich trafić w przyszłym roku w porównaniu do tego. Takie przesunięcia są przecież możliwe tylko dzięki ograniczeniu wydatków Funduszu na inne cele - np. leki, refundację sprzętu dla osób niepełnosprawnych czy leczenie w uzdrowiskach. Mało realne bowiem wydaje się, żeby w sytuacji spowolnienia gospodarczego, raptem więcej osób zaczęło płacić składkę zdrowotną do NFZ. Szkoda, że w takiej sytuacji, rząd zapomniał o swoich planach wprowadzenia dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych czy podwyższenia składki. Niestety zapłacą za to pacjenci. Jak co roku.
@RY1@i02/2009/242/i02.2009.242.000.002c.001.jpg@RY2@
Dominika Sikora
Dominika Sikora
dominika.sikora@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu