Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Fundusz tnie wydatki na onkologię

27 czerwca 2018

Polacy chorzy na najcięższe rodzaje raka będą mieli utrudniony dostęp do skutecznej terapii. Nie wszystkie szpitale będą mogły leczyć najnowszymi i drogimi metodami.

- Od 12 lat choruję na białaczkę. Przeszłam już wszystkie możliwe terapie i nic na mnie nie działa. Jestem odporna na chemioterapię i nie można mi zrobić przeszczepu. Od pięciu miesięcy otrzymuję nowy lek, którego nie ma w standardowym wykazie, i po raz pierwszy mam wreszcie dobre wyniki. Ale teraz martwię się, bo słyszałam, że takie leczenie może się nie znaleźć w koszyku świadczeń gwarantowanych. To byłaby dla mnie prawdziwa tragedia - mówi Urszula Działoszyńska z Wrocławia.

W takiej samej sytuacji jest kilka tysięcy pacjentów, na których nie działa leczenie ujęte w katalogu NFZ. Do tej pory, by uzyskać zgodę Funduszu na zastosowanie leczenia niestandardowego, musieli miesiącami zbierać pod wnioskiem podpisy lekarza, konsultanta wojewódzkiego i urzędników z regionalnego oddziału Funduszu.

Po nowym roku uzyskanie zgody może być jeszcze trudniejsze. O tym, które terapie będą finansowane przez państwo, zadecyduje bowiem podlegająca Ministerstwu Zdrowia Agencja Oceny Technologii Medycznych. I tylko procedury zaopiniowane pozytywnie znajdą się w koszyku świadczeń gwarantowanych.

Podlaski NFZ już teraz działa według nowych zasad. - Nie dostaliśmy zgody na niestandardowe leczenie żadnego chorego na raka wątroby i nerki. Urzędnicy szukają oszczędności - mówi onkolog z woj. podlaskiego. Rzecznik tamtejszego oddziału Funduszu przyznaje, że odmowy rzeczywiście zostały wydane. Jego zdaniem wynikały jednak wyłącznie z negatywnej oceny Agencji Ochrony Technologii Medycznych.

Kolejne utrudnienie polega na tym, że zgodnie z zarządzeniem szefa NFZ od nowego roku prawo do udzielania świadczeń z zakresu terapii niestandardowej będą miały jedynie te ośrodki, w których pracują konsultanci krajowi bądź wojewódzcy. Efekt? Kilka województw w ogóle straci prawo do nowoczesnego leczenia chorych na raka. Tak jest w przypadku woj. świętokrzyskiego, gdzie konsultant ds. hematologii pracuje w Warszawie, a onkologii i hematologii dziecięcej w Krakowie. Problemy będą też w województwach opolskim, podkarpackim, lubuskim i warmińsko-mazurskim. - Takie zasady poważnie utrudnią chorym dostęp do leczenia - twierdzi krajowy konsultant w dziedzinie hematologii prof. Wiesław Jędrzejczak. Podobnego zdania jest onkolog prof. Alicja Chybicka. - To absurd. Jest wiele szpitali, w których nie pracuje konsultant. Czy tylko dlatego mają odsyłać chorych z kwitkiem? - pyta.

O komentarz w sprawie zmian poprosiliśmy Ministerstwo Zdrowia. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

@RY1@i02/2009/242/i02.2009.242.000.009a.001.jpg@RY2@

Warszawskie Centrum Onkologii, pracownia rezonansu

Marek Skorupski/Forum

Anna Monkos, Klara Klinger

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.