W Holandii każda klinika ma specjalny antybólowy zespół
@RY1@i02/2009/207/i02.2009.207.000.009b.101.jpg@RY2@
Dorota Kumelowska, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii w szpitalu Medicover
Piotr Gęsicki
W Holandii obowiązują standardy wyznaczone przez stowarzyszenia lekarskie. Poza tym można stosować nowoczesne metody leczenia. Nawet jeżeli jakiś lek przeciwbólowy jest nowością, to jest refundowany.
Nie. Nawet jeśli wiem, że lek mógłby pomóc, nie mogę go przepisać, bo jest niedostępny ze względu na cenę, bo NFZ go nie refunduje. Ale leczenie to nie tylko wykorzystywanie medycznych nowinek. Jeżeli ktoś cierpi na ból przewlekły, jest kierowany do przychodni leczenia bólu. Tam zajmują się nim kompleksowo: od pomocy psychologicznej, fizykoterapii i masaży po podawanie opioidów.
Tego problemu w Holandii nie ma. W każdym szpitalu działają zespoły zajmujące się wyłącznie leczeniem bólu, w skład których wchodzą pielęgniarki oraz anestezjolog. Ból mierzy się tak samo jak temperaturę, ciśnienie czy tętno. Co kilka godzin pacjenci sami oceniają jego natężenie. W Polsce niewiele szpitali stosuje takie metody. Na przykładzie placówki, w której pracuję, widać, że przynosi to dobre efekty. Personel medyczny, jak i pacjenci doceniają korzyści z tego.
Powinno się zacząć na etapie kształcenia lekarzy. W Holandii studenci, którzy chcą być anestezjologami, mogą wybrać, czy chcą zajmować się intensywną terapią, leczyć w szpitalu czy zajmować się bólami przewlekłymi. W Polsce trwają dopiero pierwsze przymiarki do takiej specjalizacji.
kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii w szpitalu Medicover. 12 lat pracowała w Holandii
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu