Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpitale nie będą musiały prowadzać drogich remontów

4 marca 2009

Rozporządzenie w sprawie wymogów fachowych i sanitarnych zostanie znowelizowane. Żadne szpitale nie będą burzone, jeżeli tylko warunki udzielania świadczeń zdrowotnych będą zgodne z wymogami medycznymi i klinicznymi - zapewnia Ewa Kopacz, minister zdrowia.

Rozporządzenie określa szczegółowo, m.in. ile metrów kwadratowych ma mieć pokój lekarski i pielęgniarski, ile miejsca musi przypadać w salach na jednego pacjenta oraz że musi być w nich zapewniony dopływ światła słonecznego, a do łóżka chorego będzie można dojść z trzech stron. Przepisy te i tak zostały złagodzone dzięki ubiegłorocznej nowelizacji rozporządzenia i nie zawierają np. tych wymogów, które są już opisane w prawie budowlanym. Dzięki temu, ZOZ-y nie muszą np. układać glazury do wskazanej wysokości, czy montować tylko płaskich kaloryferów o określonej szerokości.

Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem, na dostosowanie się do jego wymogów zakłady opieki zdrowotnej mają czas do końca 2012 roku. Te, które tego nie zrobią, nie będą mogły udzielać świadczeń zdrowotnych, co oznacza ich likwidację.

Jak podkreślają dyrektorzy szpitali, spełnienie tych wymogów dla wielu z nich byłoby niemożliwe.

- Nasz szpital mieści się w budynkach, które mają 70 lat. Żeby przeprowadzić niezbędne remonty, musielibyśmy wydać na ten cel co najmniej 90 mln zł. Na to nie stać ani szpitala, ani jego organu założycielskiego - mówi Maria Ilnicka-Mądry, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Szczecinie.

Z Zielonej Księgi, dokumentu przygotowanego dla Ministerstwa Zdrowia, wynika, że dostosowanie wszystkich ZOZ do wymogów rozporządzenia ministra zdrowia może kosztować nawet 14 mld zł. Co dziesiąty budynek szpitalny jest pod ochroną konserwatora zabytków, a 40 proc. szpitali wymaga remontów. Według raportu, dotyczącego dostępu polskich pacjentów do innowacji w ochronie zdrowia, polskie szpitale dysponują również sprzętem, który w znaczącym stopniu jest przestarzały.

- Złagodzenie wymogów określonych rozporządzeniem jest niezbędne. Wiele z jego przepisów nie ma nic wspólnego z polepszeniem bezpieczeństwa pacjentów czy poprawą jakości świadczonych usług - dodaje Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL).

Resort zdrowia musi jednak sprawdzić, czy zmiana wymogów rozporządzenia nie będzie naruszać standardów określonych prawem unijnym.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.