Lepiej zawczasu przeciwdziałać chorobie niż się z nią potem zmagać
Zmiana pory roku, spadek temperatur i wahania pogody narażają organizm na zachorowania. Jesienią i zimą rośnie zwłaszcza liczba przeziębionych i chorych na grypę. Kto jest przygotowany na atak choroby łatwiej sobie z nim radzi i zachowuje dobrą formę nawet, gdy inni chorują.
Lekarze zachęcają pacjentów do przestrzegania wymagań profilaktyki. Wystarczy bowiem zmienić tryb życia i sposób żywienia, uaktywnić się fizycznie, zerwać z nałogami, by zmniejszyć ryzyko zachorowania nawet o 80 proc. Prowadzi to przy okazji do oszczędności i to nie małych, skoro tylko w 2009 r. wydano Polsce 306 mln zł na antybiotyki.
Gwałtowne zmiany pogody, temperatury i ciśnienia mają wpływ na stan zdrowia. Organizm stara się przystosować do zmian, ale bez wsparcia często sobie z nimi nie radzi. Jak wspomóc układ odpornościowy? Należy unikać gwałtownych zmian temperatur. Zarówno wychłodzenie, jak zbyt szybkie rozgrzanie się sprzyja infekcjom. Ważną rolę odgrywa taki dobór ubioru, który chroni przed chłodem, ale jednocześnie nie skutkuje przegrzewaniem się. Lekarze zalecają też wietrzenie pomieszczeń. Można to zrobić wyłączając ogrzewanie przy wyjściu z domu czy biura i uchylając okno. Nawet jeśli za oknem jest mroźno i nieprzyjemnie, wietrzenie pomieszczeń powinno być stałą czynnością każdego dnia. Nie mniej istotna jest dbałość o czystość w pomieszczeniach. Regularne sprzątanie i odkurzanie łączy się z eliminacją drobnoustrojów (bakterii i roztoczy), dla których kurz jest środowiskiem funkcjonowania. Należy też dbać o higienę osobistą. Naukowcy przekonują, że częste mycie rąk skuteczniej zapobiega przeziębieniom niż łykanie witamin.
Sprawdzoną metodą uodporniania organizmu jest uprawianie aktywności fizycznej co najmniej przez 30 minut dziennie. Najlepiej na świeżym powietrzu. Może to być pływanie, jogging, bieganie, jazda na rowerze, a także spacer. W tym ostatnim przypadku ważne jest, by iść żwawym krokiem, który spowoduje przyspieszenie pracy serca i intensywniejszą wentylację. Badania przynoszą informacje o pozytywnym wpływie aktywności fizycznej nie tylko na wzmacnianie odporności, ale i na redukcję tkanki tłuszczowej, masy ciała, ryzyka zapadnięcia na cukrzycę, choroby serca i układu krwionośnego. Lekarze wskazują, że jest to też najprostszy sposób rozładowania stanu napięcia i stresu, który pozytywnie wpływa na stan psychiki i układu nerwowego.
Kapitalny wpływ na odporność organizmu ma odpowiednio zbilansowany sposób żywienia. Lekarze apelują o eliminowanie cholesterolu, a więc nadmiaru tłuszczów. Radzą też spożywać składniki naturalne (warzywa, owoce), a unikać żywności wysoko przetworzonej, która zawiera substancje chemiczne - ulepszacze, konserwanty, stabilizatory itd. Lepsze jest mięso i ryba, a nie przetwory mięsne czy rybne. Na śniadanie dietetycy zalecają owsiankę bądź muesli z naturalnym jogurtem, łyżką oleju lnianego i miodu, a nie "białą" bułkę z grubą warstwą kremu czekoladowego.
W okresie jesienno - zimowym organizm najbardziej narażony jest na grypę i przeziębienie. Ze statystyk wynika, że dorośli zaziębiają się średnio 2-4 razy w roku, a dzieci nawet kilkanaście razy. Grypa atakuje z zaskoczenia i błyskawicznie infekuje cały organizm. Nagle pojawia się wysoka gorączka, której towarzyszą bóle mięśni i stawów. Gorączka utrzymuje się zwykle przez kilka dni. Zarażony odczuwa zmęczenie, ma nudności i traci apetyt. Charakterystyczne dla tej choroby są też dreszcze i pogorszenie się stanu psychicznego. Wirus grypy przenoszony jest drogą kropelkową. Jednak stanowi zagrożenie nie tylko w momencie, gdy ktoś w pobliżu kicha czy pokasłuje. Zakażenie może być skutkiem rozmowy z nosicielem czy kontakt z przedmiotami, których używał. Lekarze podkreślają, że osoby dbające o odporność swojego organizmu zarażają się rzadziej. Odporność na grypę może być większa po szczepieniu zrobionym na początku jesieni. Jednak skuteczność szczepionek to rzecz sporna - jednym one pomagają, ale innym wprost przeciwnie.
W przeciwieństwie do grypy, przeziębienie rozwija się powoli. Pierwszym objawem jest drapanie w gardle, stan podgorączkowy i wzmożona aktywność śluzówek nosa i zatok. Po 7-10 dniach objawy te przeważnie ustępują. Mogą powrócić w momencie obniżonej odporności. Jednak nie stanowią dla zdrowia i życia tak dużego zagrożenia jak grypa, z powodu której umiera 0,5 mln osób rocznie. Zlekceważenie przeziębienia, a tym bardzie grypy może prowadzić do powikłań, które są groźne zwłaszcza dla serca, płuc, oskrzeli, zatok, uszu i stawów. Zdarzają się też powikłania w postaci zapalenia mózgu i opon mózgowych, zapalenia nerwów, rdzenia kręgowego czy uszkodzenia mięśni. Zaostrzają się choroby przewlekłe. By tego uniknąć należy umówić się z lekarzem na konsultację i na kilka dni zawiesić aktywność zawodową. Warto też zażywać witaminy i specyfiki, które pomogą odzyskać zdrowie.
Wielu lekarzom i pacjentom borykającym się z przeziębieniami nie starcza cierpliwości w walce z chorobą. W efekcie sięgają po antybiotyki. Uważają, że z ich pomocą najszybciej można powrócić do zdrowia. Tymczasem stosowanie antybiotyków bez uprzednich specjalistycznych badań to działanie na szkodę pacjentów. Naukowcy biją na alarm - wraz ze wzrostem spożycia antybiotyków rośnie liczba odpornych na nie bakterii. Antybiotyk użyty w nie dość przemyślany sposób nie tylko nie zabija bakterii, ale sprawia, że trudniej jest oswobodzić się od ich niszczycielskich wpływów.
Bogusław Sądecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu