Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

UE uzdrowi szpitale

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przetrwają tylko te najlepsze. Taki będzie efekt unijnej dyrektywy

To, czego przez lata nie mogły zrobić polskie rządy, zrobi Unia Europejska. Zreformuje nam system ochrony zdrowia. Rozwiną się szpitale dobre, bez względu na to, czy to prywatne, czy publiczne, a padną te, które na rynku nie dają sobie rady.

Dyrektywa "Pacjenci bez granic" otworzy rynek, zaostrzy konkurencję i - miejmy nadzieję - doprowadzi do spadku cen zabiegów. Jednak Ewa Kopacz, minister zdrowia, zapowiada, że z pełną determinacją będzie walczyć o to, aby nie refundować zabiegów w placówkach prywatnych, jeśli te nie podpisały kontraktów z funduszem. W przeciwnym razie jego budżet pęknie.

Dyrektywa przewiduje, że każda osoba ubezpieczona w NFZ będzie mogła leczyć się w dowolnej placówce. Jeśli będzie to klinika prywatna, to fundusz pokryje koszty zabiegu do wysokości kwoty, jaką płaci szpitalom publicznym. Ewentualne różnice w cenie pokryje sam pacjent.

Takie rozwiązanie spowoduje wzrost liczby pacjentów, którzy zamiast czekać w kolejkach na zabieg w publicznym szpitalu, wybiorą prywatny. Zwłaszcza że różnice cen wcale nie są tak duże, między innymi i z tego powodu, że prywatna placówka trzyma pacjenta np. 4 dni, publiczna - do 2 tygodni.

Efekt łatwo przewidzieć - wzrosną wydatki NFZ, zdaniem niektórych ekspertów nawet o 15 mld zł rocznie. Inni są bardziej ostrożni. Adam Kozierkiewicz, który szacował koszt wejścia w życie unijnych przepisów dla rządu, mówi o 1,5 - 2,5 mld zł. Budżet funduszu to w tym roku 56 mld zł.

Pieniądze pójdą za pacjentem. Poprawi się jakość udzielanych usług, szpitalne kolejki będą krótsze, silniejsza będzie pozycja pacjenta. Dziś chory ma bardzo ograniczony dostęp do dokumentacji medycznej, świadczeń i nowoczesnych terapii. Nic dziwnego, skoro ma tylko obowiązek opłacać składki, a nikt nie konkuruje o jego pieniądze.

Nowe unijne rozwiązanie może się też okazać motorem przekształceń publicznych szpitali w spółki prawa handlowego. - Obecnie brakuje zachęt, żeby to robić. Samorządy nie zmieniają formy prawnej, co wiązałoby się z większą odpowiedzialnością i nikłymi korzyściami - uważa Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu.

Dominika Sikora

dominika.sikora@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.