Pacjent jak przedmiot
Nieprzestrzeganie praw pacjenta to temat na dyskusję o grzechu zaniechania kolejnych rządów w reformowaniu systemu lecznictwa. Bo nie ma co ukrywać - łamanie praw chorych to nie tylko opryskliwy lekarz. To również ograniczanie dostępu do specjalistów czy gigantyczne kolejki w szpitalach. Rozwiązanie tych problemów wymaga odwagi politycznej od rządzących i jasnego przekazu - za część usług płaci NFZ, za inne pacjent z własnej kieszeni. Wiąże się to również ze zniesieniem monopolu jednej instytucji kontraktującej świadczenia zdrowotne i wprowadzeniem prawdziwej konkurencji między szpitalami o chorego i pieniądze, które za nim idą. Wtedy pacjent nie jest już tylko przedmiotem. Staje się podmiotem.
Niestety, strach przez spadkiem popularności w sondażach powoduje, że rząd unika pytań na temat reformy systemu. Dlatego kraje, które ich się nie boją, wyprzedzają nas w rankingach. Dopóki to się nie zmieni, strach przez gniewem lekarza będzie większy niż niepokój o stan swojego zdrowia czy wstyd przed badaniem w obecności 10 studentów medycyny.
@RY1@i02/2010/106/i02.2010.106.000.002e.001.jpg@RY2@
Dominika Sikora
Dominika Sikora
dominika.sikora@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu