Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Rząd nie boi się strajku pielęgniarek

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ogólnopolski protest jest coraz bardziej realny - oświadczyła wczoraj Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych.

Wczoraj - podobnie jak dzień wcześniej - pielęgniarki przyszły pod Ministerstwo Zdrowia. Domagają się reakcji w sprawie koleżanek prowadzących głodówkę w czterech szpitalach na Podbeskidziu i podjęcia tematu podwyżek. Chcą zarabiać 3 tys. brutto. Dorota Gardias, szefowa związku zawodowego, przypomniała, że w środę związek może zdecydować o ogólnopolskim proteście. Wiceminister zdrowia Jakub Szulc odpowiedział, że resort nie jest pracodawcą i nie ma wpływu na warunki, jakie dyrektorzy szpitali uzgadniają z personelem medycznym.

- Strajk będzie i będzie się rozwijał. Rządzący powinni zrobić wszystko, by do tego nie dopuścić - apelowała Hanna Gutowska z Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Dodała, że rząd odpowiada za politykę zdrowotną państwa i nie może przerzucać odpowiedzialności na władze lokalne czy na dyrektorów szpitali.

Z danych, które przedstawiły pielęgniarki, wynika, że Polska zajmuje ostatnie miejsce w UE pod względem liczby pielęgniarek na tysiąc mieszkańców. Ten wskaźnik w kraju wynosi 5, podczas gdy np. w Niemczech 9,6.

id, pap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.