Rząd nie boi się strajku pielęgniarek
Ogólnopolski protest jest coraz bardziej realny - oświadczyła wczoraj Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych.
Wczoraj - podobnie jak dzień wcześniej - pielęgniarki przyszły pod Ministerstwo Zdrowia. Domagają się reakcji w sprawie koleżanek prowadzących głodówkę w czterech szpitalach na Podbeskidziu i podjęcia tematu podwyżek. Chcą zarabiać 3 tys. brutto. Dorota Gardias, szefowa związku zawodowego, przypomniała, że w środę związek może zdecydować o ogólnopolskim proteście. Wiceminister zdrowia Jakub Szulc odpowiedział, że resort nie jest pracodawcą i nie ma wpływu na warunki, jakie dyrektorzy szpitali uzgadniają z personelem medycznym.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.