Lekarze sądzą się o wynagrodzenia
We wtorek zapadnie pierwszy wyrok w sprawie lekarzy specjalistów, którzy domagają się od szpitali odszkodowań za dyskryminację płacową. Wskazują, że ich płaca zasadnicza jest niższa niż tzw. rezydenta, czyli lekarza, który dopiero uczy się specjalizacji.
- Zarobki brutto rezydenta to nawet 3890 zł, a wynagrodzenie podstawowe wielu specjalistów z długoletnim doświadczeniem to 2,5-3 tys. zł - mówi Ryszard Kijak, szef podlaskiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL).
Jeżeli sąd przyzna rację lekarzom, to można się spodziewać, że odszkodowań będą się domagać kolejni. Może ich być nawet 15 tys. Podwyższenie im wynagrodzenia średnio o 1 tys. zł kosztowałoby rocznie szpitale około 180 mln zł. Jeszcze więcej będzie kosztować wypłata odszkodowań (lekarze domagają się nawet 40 tys. zł). OZZL nie ukrywa, że celem akcji jest wymuszenie zmian systemowych i określenie płacy minimalnej.
Na tym nie koniec. Lekarze w sądzie domagają się też, aby ZUS płacił im 20 zł za wystawione zwolnienie lekarskie. A rocznie wystawiają ich ponad 22 mln. Gdyby wygrali, ZUS musiałby znaleźć na ten cel prawie 0,5 mld zł.
@RY1@i02/2010/034/i02.2010.034.183.001b.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Ewa Kopacz, minister zdrowia, uważa, że płaca lekarzy musi zależeć od rzeczywistego wkładu pracy
ds
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu