Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Podkarpackie szpitale walczą z NFZ

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Podkarpacie to nie dziura zabita dechami, po której biegają niedźwiedzie, a życie naszych mieszkańców nie jest mniej warte niż życie warszawiaków - mówi dyrektor jednego z podkarpackich szpitali.

Jego opinię podziela 34 innych dyrektorów, którzy zawarli sojusz przeciw NFZ. Nie podpisali kontraktów na 2010 r. i zapowiedzieli, że nie zrobią tego, póki Fundusz nie przestanie ich dyskryminować finansowo.

W tym roku podkarpacki NFZ dysponuje kwotą 2,6 mld. W przeliczeniu na jednego mieszkańca to ok. 1200 zł. na rok - o 400 zł mniej niż w woj. mazowieckim i o 200 zł mniej, niż wynosi średnia krajowa. - Nie każdy musi nosić ubrania od Armaniego. Ale gdy pacjent wymaga operacji wyrostka, to skalpel, lekarstwa i nici są potrzebne niezależnie od tego, czy region jest bogaty, czy nie - mówi Janina Dańczak-Balicka, wicedyrektor szpitala w Jarosławiu.

Dyrektorzy podkarpackich szpitali po raz pierwszy odmówili podpisania zaniżonych ich zdaniem kontraktów. W czwartek pod siedzibą NFZ w Rzeszowie zorganizowali pikietę. Ale NFZ nie ma dla nich dobrych wiadomości. - W budżecie nie mamy żadnych rezerw, by spełnić postulaty protestujących - mówi Marek Jakubowicz, rzecznik podkarpackiego NFZ. Na razie protestujące szpitale pracują normalnie, ale jeśli dyrektorzy nie ustąpią, od marca będą przyjmować tylko pacjentów w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. - Gdybyśmy podpisali kontrakty, nasze szpitale czekałby upadek - zapewnia Zbigniew Strzelczyk, dyrektor szpitala w Kolbuszowej i szef związku szpitali powiatowych w województwie.

Iwona Dudzik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.