Dziennik Gazeta Prawana logo

Połowa chorych leczy się u dr. Googla, nie u lekarza

27 czerwca 2018

Zdrowie

Polacy narzekają na swoją służbę zdrowia zdecydowanie częściej i donośniej niż inni Europejczycy. Tylko 12 proc. obywateli uważa, że służba zdrowi spełnia ich oczekiwania - to trzeci najgorszy wynik w całej Europie. Jak wynika z badania Global Health Survey 2011 przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia/ IRIS, równie źle co my swoje szpitale i przychodnie oceniają tylko Grecy, a gorzej wyłącznie Rumuni i Ukraińcy.

Z analizy wynika, że korzystamy głównie z publicznej służby zdrowia, bo na prywatną nas nie stać. Połowa Polaków deklaruje, że korzysta z porad od lekarzy specjalistów w państwowej służbie zdrowia oraz z porad farmaceutów. Pierwszym źródłem informacji są dla nas lekarze rodzinni. I akurat ich pracę oceniamy całkiem dobrze - 76 proc. ankietowanych jest zadowolonych z ich usług. Zaskakujące, że jest to... jeden z najniższych wskaźników w Europie.

Ale lekarze czy farmaceuci to niejedyne źródła wiedzy o naszym stanie zdrowia. Połowa ankietowanych przyznała, że informacji o swoich dolegliwościach, lekach czy metodach szuka w internecie. To zjawisko najbardziej niepokoi ekspertów. - Korzystanie z internetu w Polsce jest coraz bardziej powszechne i jest to istotne źródło informacji na temat różnych schorzeń i sposobów postępowania w sytuacji, kiedy one występują. Tak duża popularność internetu w kwestiach zdrowotnych może niepokoić, gdyż jak wiadomo, zaledwie garść informacji rzeczywiście jest przygotowywana przez specjalistów. Duża część jednak to porady pisane przez przypadkowe osoby - uważa dr Adam Czarnecki, ekspert z ARC Rynek i Opinia.

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.