Przekształcenie w spółkę na finanse działa na krótko
Jedna trzecia szpitali przekształconych w spółki spodziewa się ujemnego wyniku finansowego w 2012 roku
Sposobem na poprawienie efektywności placówek medycznych jest ich przekształcanie w spółki kapitałowe. Placówki takie lepiej sobie radzą z zarządzaniem, jednak zmiana formy prawnej nie ma wpływu na ich zadłużenie. Kondycja finansowa szpitali zależy bowiem głównie od kontraktów z NFZ, a te nie rosną w wystarczającym stopniu, choć coraz wyższe są ceny mediów, leków i oczekiwania płacowe pielęgniarek i lekarzy.
Wyniki po przekształeniu
Dlatego jedna trzecia szpitali przekształconych w spółki spodziewa się ujemnego wyniku finansowego w roku 2012. W roku 2011 procentowy udział placówek z ujemnym wynikiem finansowym w całkowitej liczbie szpitalnych spółek osiągnął podobny poziom jak udział przynoszących straty publicznych szpitali w ogólnej liczbie SP ZOZ-ów. Jak wynika z danych zebranych przez Marka Wójcika, eksperta Związku Powiatów Polskich ds. rynku medycznego, w 2009 roku 30 proc. szpitalnych spółek osiągnęło ujemny wynik finansowy, w roku 2010 było to już 36 proc., w roku 2011 - 41 proc.
Szpitalne spółki, które odnotowywały ujemne wyniki finansowe, osiągały w roku 2009 stratę w wysokości od 3,5 mln zł do 8,1 mln zł. W roku 2010 wartość straty wyniosła już od 5,2 mln zł do 52,7 mln zł. Według tzw. wskaźnika ROE, obrazującego rentowność finansową i efektywność kapitałów, tylko 1/3 spółek miała bardzo dobrą sytuację, również 1/3 - złą. Pozytywnym przykładem może być jedyny krakowski szpital przekształcony w spółkę, czyli Szpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydygiera, który przynosi zyski. Jest to efektem dobrego zarządzania. Poza tym zauważalny jest popyt na oferowane przez tę placówkę komercyjne zabiegi, co pokazuje, że restrukturyzacja to także dobra droga do poprawy sytuacji szpitali.
Zadłużają się także publiczni
W tym samym czasie wzrastała także liczba zadłużonych samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej. W 2009 roku 36 proc. SP ZOZ-ów osiągnęło ujemny wynik finansowy, w roku 2010 było to już 41 proc., natomiast w roku 2011 - 43 proc.
Zmiana formy prawnej daje placówkom oddech na kilka lat, ale w dłuższej perspektywie różnice w sytuacji finansowej szpitali publicznych i prywatnych są niewielkie.
- Z naszych obserwacji wynika, że samo przekształcenie szpitala nie jest lekarstwem na poprawę jego sytuacji finansowej. Podobnie sytuacja wygląda w Czechach, gdzie przekształcone szpitale zadłużają się równie często - mówi Urban Kielichowski, członek zarządu spółki Magellan, działającej również na rynku czeskim i słowackim.
Na kondycję finansową szpitalnych spółek nie miała wpływu konieczność płacenia przez nie podatku CIT. W roku 2009 wartość tego podatku wyniosła 7 mln zł, w roku 2010 - 7,6 mln zł. Rocznie jedna spółka płaci przeciętnie 120 tys. zł (łącznie z odroczonym CIT). Nie są to więc kwoty, które miałyby decydujący wpływ na wynik finansowy placówki. CIT płacą też SP ZOZ-y, ale tylko od działalności dochodowej i w o wiele mniejszym stopniu niż spółki.
122 szpitale publiczne zostały przekształcone w spółki do końca czerwca 2012 roku. Kolejnych 30 jest w trakcie przygotowywania się do zmiany formy prawnej
@RY1@i02/2012/221/i02.2012.221.21400030c.804.jpg@RY2@
Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich ds. rynku medycznego
Rok 2011 był kluczowy dla funkcjonowania szpitali, gdyż po raz pierwszy odsetek zadłużonych szpitali publicznych i placówek funkcjonujących w formie spółek znalazł się na prawie tym samym poziomie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu