Spór o opakowania. Producenci tytoniu przeciwni propozycjom resortu zdrowia
Używki
W ciągu jednego roku może być konieczna dwukrotna wymiana opakowań papierosów. Sprzeciwiają się temu koncerny oraz handlowcy.
"Palenie niszczy płuca", "Palenie jest przyczyną 90 proc. przypadków raka płuc" to tylko dwa z czternastu ostrzeżeń dodatkowych, które zaproponowało Ministerstwo Zdrowia w projekcie zmiany rozporządzenia w sprawie badania zawartości niektórych substancji w dymie papierosowym oraz informacji i ostrzeżeń zamieszczanych na opakowaniach wyrobów tytoniowych (Dz.U. 2004 r. nr 31, poz. 275 oraz 2006 r. nr 142, poz. 1025). Jedno z nich producenci papierosów będą musieli zamieścić na swoich wyrobach, co oznacza konieczność wymiany opakowań na nowe do 28 marca 2015 r. Resort zdrowia zmiany tłumaczy wymogami dyrektywy tytoniowej 2001/37/WE.
Propozycje nie wzbudziłyby kontrowersji, gdyby nie to, że w UE dobiegają końca prace nad jej nowelizacją, która przewiduje pokrycie 75 proc. powierzchni paczek papierosów graficznymi ostrzeżeniami o negatywnych skutkach palenia. Przewiduje się, że wejdzie w życie pod koniec 2013 r., co oznacza, że w drugiej połowie 2015 r. Polska będzie musiała dostosować swoje przepisy również do tych wymogów.
- Wygląda na to, że w ciągu jednego roku producenci i dystrybutorzy zmuszeni będą do nawet trzykrotnej wymiany opakowań wyrobów tytoniowych. W 2015 r. upływa bowiem też ważność banderol - komentuje Grzegorz Byszewski, ekspert Pracodawców RP.
To - jak wyliczają koncerny - oznacza dla nich wielomilionowe koszty, które poniosą na wycofanie papierosów w starych opakowaniach i wyprodukowanie ich w nowych. Na straty narażeni będą też dystrybutorzy. W ich rękach jest kilka miliardów sztuk papierosów o wartości 2-3 mld zł i istnieje ryzyko, że wiele sklepów nie pozbędzie się zapasów na czas. Stracą więc pieniądze, bo papierosów nie biorą w komis, lecz kupują za gotówkę.
- Nie mówiąc już o tym, że spowoduje to ogromne zamieszanie na rynku. Handlowcy będą mieć trudności z rozpoznaniem, które wyroby spełniają nowe przepisy, a które nie. W konsekwencji przedsiębiorcy mogą być narażeni na kary za obrót produktami z niewłaściwymi ostrzeżeniami - zauważa Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Dlatego zarówno koncerny tytoniowe, jak i handel starają się przekonać resort do wstrzymania prac nad wspomnianym rozporządzeniem do czasu przyjęcia nowej dyrektywy tytoniowej. Wygląda jednak na to, że resort jest zdeterminowany w swoich działaniach.
- Otrzymaliśmy odpowiedź, że jest gotów jedynie przesunąć termin wprowadzenia zmian do 28 marca 2015 r. Takie rozwiązanie nie ma już zupełnie sensu, bo wówczas obowiązywać już będzie nowa dyrektywa tytoniowa, czyli przepisy, do których obecnie stara się dostosować resort zdrowia, stracą ważność - zaznacza Byszewski.
Zmiana przewiduje pokrycie 75 proc. powierzchni opakowań ostrzeżeniami o negatywnych skutkach palenia
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu