Odważne decyzje zapewniły sukces
Nowoczesne wyposażenie medyczne, specjalizacja oraz wysoka jakość świadczonych usług sprawiają, że szpital MSW w Łodzi osiąga obecnie bardzo wysokie wyniki finansowe. A jeszcze kilka lat temu tonął w długach.
Kiedy dr Robert Starzec obejmował 31 maja 2007 r. stanowisko dyrektora Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Łodzi, sytuacja tej placówki była tragiczna. Zadłużenie wynosiło w sumie około 53 mln. Sam dług wobec ZUS wynosił 28 mln zł i z racji struktury nie podlegał rozłożeniu ratalnemu. Komornik i firmy windykacyjne zajęły konto szpitala. Placówka nie miała płynności. Zagrożona była nawet wypłata wynagrodzeń. Załoga szpitala była podzielona i skłócona. Szpital był miejscem konfliktu z poprzednim dyrektorem. Katastrofalny był stan infrastruktury budowlanej i medycznej.
- Przystąpiłem do negocjacji z wierzycielami. W rezultacie podpisaliśmy z nimi kilkaset ugód. Jednocześnie szczerze porozmawiałem z załogą, przedstawiając rzeczywistą sytuację, w jakiej znajdował się szpital. Powiedziałem, że w najbliższych dwóch - trzech latach nie ma co liczyć na podwyżki pensji. Podkreślałem, że czekały nas same trudności i wyrzeczenia, w tym - co było najtrudniejsze - zmniejszenie zatrudnienia - mówi dyrektor Robert Starzec.
Zmniejszenie kosztów i porozumienia z wierzycielami szybko przyniosły pozytywne rezultaty. Już na koniec 2007 roku szpital miał około 2 mln zł zysku. W kolejnych latach wypracowywał dodatni wynik finansowy netto od 6 do nawet 14 mln zł (zawsze był on weryfikowany przez biegłych rewidentów).Wypracowane własne środki umożliwiły prowadzenie remontów i zakupy sprzętu, co otwierało nowe rynki i szanse dla szpitala.
Tak duże różnice w wysokości zysku w poszczególnych latach uzależnione były m.in. od tego, jakie w danym czasie realizowano inwestycje. Dyrektor Starzec przystąpił bowiem do generalnej modernizacji łódzkiego szpitala. Powstał m.in. nowy blok operacyjny, oddział intensywnej opieki medycznej, wyremontowane poszczególne oddziały i zakupiono nowoczesny sprzęt. Zrealizowany został ogromny projekt termomodernizacji całego szpitala.
- Realizować te inwestycje wcale nie było łatwo. Jesteśmy szpitalem resortowym, więc otrzymujemy niewielkie dotacje budżetowe, nieporównywalne z innymi. Korzystamy z wypracowanych przez siebie środków. Ponadto odzyskaliśmy zaufanie banków i dostawców. Jeden z banków udzielił nam kredytu na bardzo korzystnych warunkach, dzięki czemu spłaciliśmy ZUS i zakończyliśmy restrukturyzację - mówi dr Robert Starzec. Podkreśla, że w ciągu pięciu lat szpital podwoił wysokość kontraktów. W Łodzi jest dużo szpitali i ostra konkurencja na rynku usług medycznych. Dlatego dyrektor dostrzegł szansę szpitala MSW w specjalizacji. Postawił na chirurgię naczyniową i leczenie chorób onkologicznych. Ponadto wdrożył zasady mające na celu stałą poprawę usług medycznych. W efekcie szpital nie notuje skarg pacjentów. Jeśli są, to dotyczą odległych terminów. Zaczęły się do szpitala nawet zgłaszać na leczenie osoby z zagranicy. Stało się możliwe wprowadzanie podwyżek pensji dla pracowników. Obecnie o podjęcie pracy w szpitalu ubiega się coraz więcej dobrych specjalistów, choć ostoją szpitala jest własna kadra lekarska i pielęgniarska.
- Obecnie szpital ma 220 łóżek i wspaniałą załogę. Chciałbym jeszcze zmniejszyć czas oczekiwania pacjentów na usługę medyczną. Ograniczają nas jednak możliwości finansowe wynikające z kontraktów - mówi dr Robert Starzec.
@RY1@i02/2013/189/i02.2013.189.21400040k.101.gif@RY2@
dr Robert Starzec, dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Łodzi
Krzysztof Tomaszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu