Refundacja in vitro: 37 klinik jest chętnych do programu
Zdrowie
Wczoraj o godz. 12 minął termin składania ofert do konkursu na realizatora programu leczenia metodą in vitro finansowanego z publicznych pieniędzy. Jak poinformowało DGP Ministerstwo Zdrowia, zgłosiło się w sumie 37 klinik.
- Mamy oczywiście ośrodki wiodące w kraju, są miasta, w których jest po kilka klinik. Są placówki absolutnie wiodące w skali kraju, ale także i Europy - przekonywał minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.
W DGP informowaliśmy, że jeszcze we wtorek do udziału w konkursie zgłosiło się zaledwie 10 chętnych. Wiele placówek wstrzymało się do ostatniej chwili, bo - jak twierdzą - w programie są niejasności. Nie wiadomo np., co zrobić z zarodkami, gdy okaże się, że jest ich więcej, niż przewiduje program.
Kliniki założyły też związek polskich ośrodków leczenia niepłodności i wspomaganego rozwoju, by jednym głosem rozmawiać z resortem zdrowia. Związek zrzesza 20 podmiotów dysponujących 24 klinikami. Na rynku działają 32 prywatne podmioty i trzy państwowe (jedna firma może miec kilka klinik).
Trzyletni program ma ruszyć od lipca. Skorzystać ma z niego 15 tys. par, u których stwierdzono bezwzględną przyczynę niepłodności lub udokumentowano nieskuteczne leczenie niepłodności w ciągu roku przed zgłoszeniem się do programu.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu