Dziennik Gazeta Prawana logo

Zysk czy misyjność, czyli spółka w szpitalu

2 lipca 2018

W Niemczech wiele szpitali prowadzonych jest przez stowarzyszenia, fundacje lub nawet związki wyznaniowe. Zysk nie jest najważniejszy - liczy się pomoc drugiemu człowiekowi, utylitaryzm

Nie tak dawno w Polsce rozpoczęła się masowa komercjalizacja lub prywatyzacja służby zdrowia. Lekiem na stare, wymagające remontów szpitale miało być oddanie ich w prywatne ręce, a potem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko miało być lepiej. Samorządy, przede wszystkim powiatowe, kuszone były sporymi pieniędzmi z ministerstwa za przekształcenie szpitala w spółki, a firmy prywatne czekały w blokach startowych na co bardziej łakome kąski. Minęło kilka lat i można wyciągać pierwsze wnioski o powodzeniu lub nie forsowanej od kilku lat reformy. Przede wszystkim należy się zastanowić, czy spółka prawa handlowego to odpowiednia forma dla prowadzenia szpitala. Na zdrowy rozsądek zdrowie to coś więcej niż towar czy usługa i zysk nie powinien być najważniejszy. Co innego firmy działające w branży medycznej, jak producenci leków czy sprzętu farmaceutycznego. W Niemczech wiele szpitali prowadzonych jest przez stowarzyszenia, fundacje lub nawet związki wyznaniowe. Zysk nie jest najważniejszy - liczy się pewna misyjność, pomoc drugiemu człowiekowi, utylitaryzm.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.