Szpitale rywalizują ze sobą o pielęgniarki
Ochrona zdrowia
Placówki medyczne, broniąc się przed konkurencją, chcą mieć na wyłączność już nie tylko lekarzy, lecz także pielęgniarki.
Zakaz konkurencji dla lekarzy nie jest w szpitalu niczym nowym. Wprowadziły go m.in. Szpital Uniwersytecki im. Jurasza w Bydgoszczy oraz niektóre lubelskie placówki. Kolejne lecznice rozszerzają go jednak także na pielęgniarki. Dzieje się tak dlatego, że zaczynają coraz bardziej odczuwać ich brak. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 w Sosnowcu od nowego roku objął zakazem konkurencji 230 lekarzy i aż 620 pielęgniarek zatrudnionych na etatach. Nie będą mogli podejmować pracy w innych placówkach, które mają kontrakty z NFZ, a świadczą usługi konkurencyjne wobec oferty szpitala.
Do wprowadzenia tego rozwiązania zmusiła publiczną placówkę rosnąca konkurencja na rynku medycznym.
Maria Brzezińska, zastępca dyrektora WSS nr 5 w Sosnowcu podkreśla, że NFZ kontraktując usługi wymaga od szpitali, aby zatrudniały nie tylko odpowiednio wykwalifikowaną kadrę lekarską, ale także pielęgniarską.
- Przez brak specjalistek z zakresu pielęgniarstwa operacyjnego niektóre placówki utraciły kontrakt na okulistykę - podkreśla Maria Brzezińska.
Szpital chce uniknąć odpływu specjalistów do prywatnych placówek, ale nie zabrania im całkowicie dorabiania. Pielęgniarki będą mogły za zgodą dyrekcji podjąć dodatkową pracę w placówkach medycznych, które nie stanowią dla niego konkurencji, np. oferujących opiekę hospicyjną lub długoterminową.
W ślady szpitala z Sosnowca idą kolejne. Zakaz konkurencji nie tylko dla lekarzy, ale także pozostałego personelu wprowadza właśnie Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. WAM w Łodzi.
Iwona Borchulska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, podkreśla, że zakaz konkurencji w przypadku tej grupy zawodowej jest wyjątkowo dotkliwy ze względu na niskie zarobki średniego personelu medycznego.
- Wiemy, że niektóre pielęgniarki mają nawet sześciu pracodawców i jest to niebezpieczne dla nich i dla pacjentów. Jeśli jednak mają pracować w jednym miejscu, powinny być godziwie wynagradzane - podkreśla.
Zakaz nie rozwiąże także rosnących problemów kadrowych tej grupy zawodowej. Z danych samorządu pielęgniarskiego wynika, że liczba wchodzących do systemu specjalistek nie zapewnia wymiany pokoleniowej w zawodzie.
Pielęgniarek i położnych aktywnych zawodowo jest 239,2 tys. Rocznie zgłasza się po prawo wykonywania zawodu około 1,8 tys. osób. Do 2020 r. ponad 80 tys. specjalistek odejdzie na emeryturę.
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu