Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpitale rywalizują ze sobą o pielęgniarki

2 lipca 2018

Ochrona zdrowia

Placówki medyczne, broniąc się przed konkurencją, chcą mieć na wyłączność już nie tylko lekarzy, lecz także pielęgniarki.

Zakaz konkurencji dla lekarzy nie jest w szpitalu niczym nowym. Wprowadziły go m.in. Szpital Uniwersytecki im. Jurasza w Bydgoszczy oraz niektóre lubelskie placówki. Kolejne lecznice rozszerzają go jednak także na pielęgniarki. Dzieje się tak dlatego, że zaczynają coraz bardziej odczuwać ich brak. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 w Sosnowcu od nowego roku objął zakazem konkurencji 230 lekarzy i aż 620 pielęgniarek zatrudnionych na etatach. Nie będą mogli podejmować pracy w innych placówkach, które mają kontrakty z NFZ, a świadczą usługi konkurencyjne wobec oferty szpitala.

Do wprowadzenia tego rozwiązania zmusiła publiczną placówkę rosnąca konkurencja na rynku medycznym.

Maria Brzezińska, zastępca dyrektora WSS nr 5 w Sosnowcu podkreśla, że NFZ kontraktując usługi wymaga od szpitali, aby zatrudniały nie tylko odpowiednio wykwalifikowaną kadrę lekarską, ale także pielęgniarską.

- Przez brak specjalistek z zakresu pielęgniarstwa operacyjnego niektóre placówki utraciły kontrakt na okulistykę - podkreśla Maria Brzezińska.

Szpital chce uniknąć odpływu specjalistów do prywatnych placówek, ale nie zabrania im całkowicie dorabiania. Pielęgniarki będą mogły za zgodą dyrekcji podjąć dodatkową pracę w placówkach medycznych, które nie stanowią dla niego konkurencji, np. oferujących opiekę hospicyjną lub długoterminową.

W ślady szpitala z Sosnowca idą kolejne. Zakaz konkurencji nie tylko dla lekarzy, ale także pozostałego personelu wprowadza właśnie Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. WAM w Łodzi.

Iwona Borchulska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, podkreśla, że zakaz konkurencji w przypadku tej grupy zawodowej jest wyjątkowo dotkliwy ze względu na niskie zarobki średniego personelu medycznego.

- Wiemy, że niektóre pielęgniarki mają nawet sześciu pracodawców i jest to niebezpieczne dla nich i dla pacjentów. Jeśli jednak mają pracować w jednym miejscu, powinny być godziwie wynagradzane - podkreśla.

Zakaz nie rozwiąże także rosnących problemów kadrowych tej grupy zawodowej. Z danych samorządu pielęgniarskiego wynika, że liczba wchodzących do systemu specjalistek nie zapewnia wymiany pokoleniowej w zawodzie.

Pielęgniarek i położnych aktywnych zawodowo jest 239,2 tys. Rocznie zgłasza się po prawo wykonywania zawodu około 1,8 tys. osób. Do 2020 r. ponad 80 tys. specjalistek odejdzie na emeryturę.

Beata Lisowska

beata.lisowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.