Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyniki badań na wagę życia

30 czerwca 2018

SŁUŻBA ZDROWIA Pacjent nie dowie się, czy jest zdrowy, dopóki nie porozmawia z lekarzem, który zlecił diagnostykę. Tyle że może być już za późno

To już powszechna praktyka: przychodnie nie chcą wydawać wyników badań. Zainteresowany może je poznać w czasie wizyty. Ale na nią nierzadko trzeba czekać miesiącami.

O takiej sytuacji poinformowała nas czytelniczka, której córka od tygodni walczy o wydanie wyników biopsji, którą zlecił jej endokrynolog. Rezultaty badania zgodnie z zarządzeniem kierownictwa poradni są u lekarza, a wizyta została wyznaczona dopiero na maj. Identyczne badanie zlecił kobiecie ginekolog, bo też chce wiedzieć, co się dzieje z jej zdrowiem, a może ją przyjąć szybciej. Tyle że kobieta będzie kłuta po raz drugi.

- Podobną historię z badaniem prostaty przeżył mój mąż. Wyniki czekały u urologa w Zespole Poradni Specjalistycznych "Awicenna" w Tychach, ale ani mąż, ani onkolog z innej placówki nie mieli do nich dostępu i trzeba było robić biopsję po raz drugi - relacjonuje kobieta.

Z kolei jedna z pacjentek Wojewódzkiego Centrum Onkologii w Gdańsku na rezultat cytologii czekała rok. Gdy go wreszcie poznała, okazało się, że ma raka.

Zdaniem rzecznika praw pacjentów Barbary Kozłowskiej placówki medyczne, które stosują opisywaną praktykę, łamią podstawowe prawa pacjentów. - Uzależnianie dostępu do wyników badania od wizyty u specjalisty nie ma podstaw. Chodzi bowiem o część dokumentacji medycznej - twierdzi.

Chorzy powinni zatem od ręki dostać odpis lub kserokopię. Dlaczego więc przychodnie nie chcą ich wydawać? Bynajmniej nie ze względu na koszty kserokopii, bo te i tak ponosi pacjent. Prawda jest okrutna. Placówki boją się, że nie dostaną z NFZ pieniędzy za badania, jeśli pacjent nie przyjdzie do lekarza, który je zlecił, i odejdzie do innej przychodni. Problem zniknie najwcześniej w 2017 r., gdy ruszy system, w którym każdy lekarz, także przyjmujący prywatnie, będzie mógł elektronicznie poznać wyniki badań.

Beata Lisowska

beata.lisowska@infor.pl

B7

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.