Restrukturyzacja szpitali. Choroba nieuleczalna
SŁUŻBA ZDROWIA 900 mln zł trafi do zadłużonych placówek. Ale to nie rozwiąże ich problemów
Rząd przekaże pieniądze szpitalom-instytutom do 2018 r. - To kroplówka ratująca placówki, które nie mogą umrzeć z dnia na dzień, bo wykonują wysokospecjalistyczne procedury i leczą skomplikowane przypadki - komentuje Krzysztof Krajewski-Siuda, ekspert ds. ochrony zdrowia Instytutu Sobieskiego.
Pieniądze mają być przeznaczone na sfinansowanie procesów naprawczych, ale będą dane szpitalom in blanco. Otrzymają one wsparcie bez przedkładania programów naprawczych - tak przynajmniej wynika z projektu rozporządzenia ministra skarbu.
A miało być inaczej. Trzy lata temu rząd zapowiedział pracę nad ustawą, która miała jasno określać zadania tych placówek oraz doprowadzić do oddzielenia ich działalności medycznej (finansowanej przez NFZ) od naukowo-badawczej. Z kolei posłowie przygotowali projekt ustawy wzmacniającej nadzór nad szpitalami-instytutami. Żaden z tych aktów nie ujrzał jednak światła dziennego.
Efekt? 10 lat od ostatniego oddłużenia Centrum Zdrowia Matki Polki ma 293 mln zł długu, a Centrum Zdrowia Dziecka - 275,5 mln zł. Problemy finansowe mają także instytuty: Reumatologii (69 mln zł zadłużenia), Psychiatrii (65 mln zł), a także Matki i Dziecka w Warszawie (19,2 mln zł).
Eksperci są zgodni, że sytuacja ta będzie się powtarzać, dopóki rząd w końcu nie przygotuje systemowego rozwiązania dla tych placówek.
- Podobnie jak szpitale kliniczne powinny mieć zwiększony współczynnik finansowania z NFZ - podkreśla Piotr Pobratyn z Unii Szpitali Klinicznych.
Tymczasem wszystko wskazuje na to, że oddłużenie instytutów wywoła roszczenia innych szpitali. W I kw. tego roku ich zadłużenie opiewało na rekordową kwotę 10,5 mld zł.
Beata Lisowska
B9
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu