Dziennik Gazeta Prawana logo

Biegając tylko na roślinnym paliwie

2 lipca 2018

W ciągu ostatniej dekady w Polsce powstały dwie prężnie działające wegetariańskie drużyny biegowe i pojawiło się kilkanaście blogów na temat diety roślinnej w sporcie. Skąd tak duża popularność tego sposobu odżywiania u biegaczy?

- Wspaniale było wygrać. (...) Wyznaczyłem sobie cel i osiągnąłem go. Dotarłem do, jak mi się wydawało, granic własnych możliwości i przekroczyłem je - będąc weganinem. Zdobycie tytułu mistrza było miodem na moją duszę i umysł - tak o wygranej w zawodach Western States 100-mile Endurance Run w 1999 roku pisał amerykański biegacz długodystansowy Scott Jurek. Sportowiec zwyciężał w tym 161-km biegu jeszcze przez sześć kolejnych lat. Pierwsze miejsce na podium zdobył również w wielu innych ultramaratonach, m.in. trzykrotnie w Sparthatlonie, czyli biegu z Aten do Sparty na dystansie 246 km. Niezwykłe osiągnięcia ultramaratończyka przykuły uwagę miłośników biegania z wielu krajów. Nie dość, że bił rekordy i zajmował pierwsze miejsca w najcięższych zawodach biegowych na świecie, to jeszcze dokonywał tego, jedząc wyłącznie rośliny! Swoją karierę sportową i drogę do diety wegańskiej opisał w książce "Jedz i biegaj", która stała się międzynarodowym bestsellerem. Polskie wydanie ukazało się jesienią 2012 roku i do tej pory rozeszło się w nakładzie ponad 20 tys. egzemplarzy. Na portalach sportowych, w prasie (nie tylko biegowej!) i na blogach pojawiło się mnóstwo artykułów o Jurku i jego diecie. Biegacz pojawił się też na antenie największych polskich stacji telewizyjnych w trakcie swojej wizyty w naszym kraju 3 lata temu.

- Dieta wegańska jest prawdopodobnie najbardziej popularnym alternatywnym sposobem żywienia wśród biegaczy. Ogromną rolę odegrały tu postacie biegaczy osiągających sukcesy na roślinnej diecie i Scott Jurek nie jest tutaj jedynym przykładem. Jest to popularność pomimo opinii wielu ekspertów, którzy twierdzą, że wegańskim sportowcom jest trudniej. Jak jest rzeczywiście? Tego nikt nie wie, bo nikt tego nie zbadał - mówi Damian Parol, dietetyk sportowy.

Wśród zasłużonych sportowców na diecie roślinnej można wymienić Fionę Oakes, zwyciężczynię wielu zawodów biegowych, m.in. maratonu na Biegunie Północnym 2013, oraz Adama Sułowskiego (StrąkMana), który jako jeden z dwóch Polaków w historii ukończył najcięższy triatlon na świecie - UltraMan (10 km pływania, 421 km jazdy na rowerze oraz 84 km biegu). Fiona została weganką w wieku 6 lat, Adam - zaraz po tym, gdy zaczął trenować triatlon, czyli 3 lata temu.

Czy zainteresowanie dietą bezmięsną wśród polskich biegaczy zawdzięczamy tylko słynnym wegesportowcom? Dużą rolę w przełamywaniu wegańskiego tabu w środowisku polskich biegaczy odegrał zespół Vege Runners - grupa biegowa utworzona przez dwóch wegan - Bartłomieja Sosnę i Tomasza Pająka w 2005 roku. Od początku swojej działalności klub zrzeszał ludzi, których łączyła pasja do aktywności fizycznej i diety wegetariańskiej lub wegańskiej. Członkowie spotykają się na zawodach biegowych oraz wspólnych treningach, często pojawają się też ze stoiskiem informacyjnym, m.in. na Targach Expo towarzyszących PZU Maratonowi Warszawskiemu. Na zawodach biegowych można ich rozpoznać po biało-zielonych koszulkach z logo klubu. Początkowo kilkuosobowa drużyna, dziś zrzesza ponad 100 biegaczy i biegaczek z całej Polski i może się pochwalić niemałymi osiągnięciami sportowymi - m.in. 4. miejscem w klasyfikacji drużynowej na 35. PZU Maratonie Warszawskim (na 64 drużyny).

Od powstania Vege Runners w sieci pojawiło się kilkanaście blogów dotyczących diety wegetariańskiej i wegańskiej w sporcie. Jednym z nich był blog Vegan Mission założony przez Violettę Domaradzką i Joannę Kowalczyk - weganki oraz pasjonatki górskich biegów ultramaratońskich. Biegaczki chciały promować weganizm wśród biegaczy i bieganie wśród wegan. Postanowiły pójść na całość i zorganizować pierwszy w Polsce i jeden z pierwszych na świecie Bieg Wegański. Pierwsza edycja zawodów na dystansie 10 km obyła się we wrześniu 2014 r. w Warszawie w ramach Międzynarodowego Dnia Wegetarianizmu. W wyścigu wzięło udział prawie 400 osób, w tym znane wegetarianki Paulina Holtz, Natalia Przybysz i Beata Sadowska. Drugi Bieg Wegański odbędzie się 10 maja i rozpocznie warszawskie obchody Ogólnopolskiego Tygodnia Wegetarianizmu, największej imprezy promującej weganizm i wegetarianizm w Polsce, organizowanej przez Fundację Viva! Akcja dla Zwierząt. Tego dnia, w Centrum Olimpijskim PKOl-u będzie można wziąć udział również w bezpłatnych wykładach na temat zdrowego odżywiania w sporcie. Wśród prelegentów będzie Damian Parol, który w ramach swojej pracy doktorskiej zamierza przebadać stan zdrowia polskich biegaczy na diecie roślinnej.

- Chociaż trudno w to uwierzyć, stan naszej wiedzy na temat wydolności roślinożernych sportowców ogranicza się do opinii zbudowanych na doświadczeniu trenerów i dietetyków, dwóch opisów przypadków z 2014 roku oraz starych pojedynczych prac na weganach o siedzącym trybie życia poddanych testom wytrzymałości i siły. Żadnego dobrze zaprojektowanego badania na ten temat. Dlatego właśnie, razem z profesorem Arturem Mamcarzem i zespołem z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przygotowujemy badanie, które ma obiektywnie przebadać wydolność wegańskich biegaczy i porównać ich do wszystkożerców - tłumaczy dietetyk.

Badań na temat wegańskich sportowców wciąż brakuje, jednak o wegetariańskich atletach wiemy już całkiem sporo. Amerykańska Akademia Żywienia i Dietetyki (jedna z najbardziej poważanych organizacji zajmujących się żywieniem człowieka) od 1997 roku oficjalnie uznaje prawidłowo zaplanowane diety wegetariańskie za odpowiednie dla osób uprawiających sport zawodowo.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.