Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kobiety zostaną jednak pozostawione same sobie

14 listopada 2016

KLAUZULA SUMIENIA

Nie będzie publikowania list medyków powołujących się na klauzulę sumienia ani innych ułatwień dla pacjentów szukających pomocy w przypadku odmowy wykonania świadczenia medycznego. Tak wynika ze słów ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. Tą kwestią zajmowała się senacka komisja ustawodawcza przy okazji rozpatrywania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2015 r., sygn. akt K 12/14.

Przypomnijmy, TK stwierdził, że część art. 30 i 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty jest niezgodna z konstytucją. Chodzi m.in. o przypadek, gdy lekarz odmawiając wykonania świadczenia ze względu na klauzulę sumienia, odmawia wskazania innego lekarza lub podmiotu leczniczego, gdzie istnieje realna możliwość wykonania np. badania lub zabiegu. Wcześniej - przed wyrokiem TK - lekarz miał taki obowiązek, ale często nie był on respektowany. Z przepisem tym walczyła Naczelna Izba Lekarska. Po uchyleniu tego zapisu powstała luka. Przy czym, zdaniem sądu, to państwo powinno wskazać medyka, u którego pacjent otrzyma pomoc. Minister zdrowia jednak od początku twierdził, że wyrok nie wymaga żadnych zmian w prawie, poza wykreśleniem niekonstytucyjnego przepisu. I swojego zdania nie zmienił.

Takim obrotem sprawy są zaniepokojeni niektórzy senatorowie, a także legislatorzy. Twierdzą m.in., że uprawniony do świadczenia pacjent, który z powodu braku informacji nie będzie mógł skorzystać z pomocy, może żądać odszkodowania od Skarbu Państwa. Jedną z propozycji biura legislacyjnego jest umieszczenie zapisu, że obowiązek wskazania miejsca wykonania świadczenia, w razie odmowy z powodu klauzuli sumienia, będą mieć placówki medyczne mające kontrakt z NFZ.

- Nakaz, który dotychczas istniał, wskazania realnej możliwości wykonania świadczenia gdzie indziej, był nie do realizacji, ponieważ lekarz nie wiedział, gdzie można je wykonać. I w tym sensie sytuacja się nie zmieniła - przekonywał Radziwiłł. Dlatego jego zdaniem nałożenie podobnego obowiązku na placówkę nie jest potrzebne i nie miałoby sensu. Podobnie jak tworzenie listy podmiotów wykonujących świadczenia budzące u niektórych wątpliwości etyczne. Podkreślał też, że władze publiczne nie mają prawa żądać, a tym bardziej publikować list związanych ze światopoglądem.

Aleksandra Kurowska

aleksandra.kurowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.