Lekarze chcą wyleczyć się z nadliczbówek
Brak zgody na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo oznacza problemy dla szpitali i pacjentów
W szpitalu w Proszowicach co drugi dyżur na oddziale pediatrycznym bierze 64-letnia pani ordynator. W tygodniu wyrabia normę miesięczną, bo lekarzy jest za mało. Gdyby odeszła ze szpitala albo odmówiła dyżurów, oddział, który tworzyła, trzeba byłoby zamknąć. Placówka wypadłaby z sieci, czyli grupy szpitali mających zagwarantowane finansowanie z NFZ.
Bo brakuje specjalistów...
- Nie musi dorabiać, ma poczucie obowiązku - mówi Piotr Watoła, szef Regionu Małopolskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. W proszowickim szpitalu etatowi lekarze pracują po kilkaset godzin miesięcznie. W październiku połowa z nich złożyła wypowiedzenie. - Kolejni szykują się do rozwiązania umów - dodaje Watoła, podkreślając, że większość lekarzy otrzymała obietnicę pracy w innych placówkach.
Tadeusz Augustyn, dyrektor ds. lecznictwa w szpitalu w Proszowicach, przyznaje, że większość lekarzy pracuje ponad 200 godzin miesięcznie, niektórzy nawet 300-400 godzin. Nie może znaleźć specjalistów do zespołu, a nawet gdyby znalazł, nie miałby im z czego zapłacić.
Z powodu braku kadry pracę zamknął oddział ginekologiczny w Goleniowie.
- Do końca listopada zawiesiliśmy przyjmowanie pacjentów - przyznaje pracownik szpitala. Szpital w Trzebnicy zamknął oddział położniczy, bo jeden z lekarzy musiał przejść operację, a nie miał go kto zastąpić.
To krańcowe przypadki, ale takich sytuacji może być więcej.
- Szykuje się ogólnopolski protest lekarzy - mówi Małgorzata Przysada, dyrektor szpitala nr 2 w Rzeszowie, w którym ok. 90 młodych lekarzy zapowiedziało, że nie będzie pracować dłużej niż 48 godzin w tygodniu.
W warszawskim klinicznym szpitalu dziecięcym takie same warunki postawiło ponad 60 lekarzy. W Łodzi, jak mówi Małgorzata Witkowska z OZZL, zgodę (tzw. klauzula opt-out) na pracę ponad 48 godzin tygodniowo wypowiedzieć może kilkadziesiąt osób. Podobnie w Gdańsku, gdzie tylko w Centrum Medycyny Inwazyjnej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego jest ich - jak informuje DGP rezydentka dr Ewa Brodny - ponad 20. Dodaje, że dyrektorzy starają się powstrzymać lekarzy, wzywając ich na dywanik.
...i nie ma na to lekarstwa
- Uznaliśmy, że bezpieczniej będzie, gdy w całej Polsce lekarze wypowiedzą klauzule opt-out w tym samym czasie, pod koniec listopada - tłumaczy Brodny.
Skutki protestu mogą być szczególnie odczuwalne w pracy nocnych poradni, które od października musiał założyć każdy duży szpital (jeśli jest w sieci). Starsi lekarze nie chcą w nich pracować, więc są tam kierowani młodzi, ale ci zaczynają odmawiać. - Dyrektor chciał nas do tego przymusić - mówi jeden z lekarzy ze szpitala dziecięcego Polanki w Gdańsku. - Odmówiliśmy, więc wymógł na nas dyżury w izbie przyjęć, ale w zamian klauzule opt-out będziemy podpisywali co miesiąc z dołu, czyli gdy już będziemy pewni, że nie zostaliśmy skierowani do pracy w nocnej poradni - dodaje.
Jedna z prawniczek współpracujących z dyrektorami szpitali przyznaje, że dostają ostatnio od lekarzy wypowiedzenia umów opt-out i żądania podwyżek.
Jednym z instrumentów nacisku jest groźba odejścia. - Dla szpitali to kłopot nie tylko organizacyjny. Mogą otrzymać karę z NFZ za to, że liczba specjalistów jest mniejsza od wskazanej w umowie na finansowanie - mówi prawniczka.
Według raportu OCED w Polsce na 1 tys. mieszkańców przypada 2,3 lekarza, a średnia unijna to 4 specjalistów. Różnicę lekarze nadrabiają pracą ponad normę. - Mam osiem dyżurów w miesiącu, moi koledzy nawet 16 - lekarz z Warszawy. On po dyżurze zwykle nie wraca do domu: pracuje non stop. Jest zatrudniony na etat, a następnie szpital zatrudnia go na kontrakt przez firmę pośredniczącą.
W części szpitali dyrektorzy zapewniają, że problemu na razie nie odczuwają:lekarze u nich pracują zgodnie z przepisami.
@RY1@i02/2017/219/i02.2017.219.00000040a.801.jpg@RY2@
fot. Jacek Marczewski/Agencja Gazeta
Przepracowani lekarze zapowiadają ogólnopolski protest
Klara Klinger
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu