Pełna ochrona dziecka to wydatek nawet 4 tys. zł
W Polsce bezpłatne są tylko te szczepienia, które resort zdrowia uznał za obowiązkowe. To oznacza, że za inne, nawet te zalecane, pacjenci muszą zapłacić z własnych pieniędzy
Od tego roku do bezpłatnych dołączyło szczepienie na pneumokoki. Tym samym w Polsce za darmo można już zaszczepić dziecko przeciwko kilkunastu chorobom. Wśród nich są też m.in.: gruźlica, błonica, krztusiec, polio (poliomyelitis), odra, świnka, różyczka, tężec czy wirusowe zapalenie wątroby typu B. Preparat przeciwko pneumokokom otrzymają wszystkie dzieci urodzone po 1 stycznia 2017 r. Jest aplikowany w trzech dawkach: w 2. miesiącu życia, w 4. miesiącu oraz - dawka przypominająca - w 13. miesiącu życia.
Zdaniem ekspertów to wielki przełom, o który walczono od lat. O dołączenie szczepienia na pneumokoki do listy obowiązkowych od 10 lat zabiegał Pediatryczny Zespół Ekspertów ds. Programu Szczepień Ochronnych działający przy ministrze zdrowia. Takie rozwiązanie od dawna rekomendowała też Światowa Organizacja Zdrowia. Nie bez powodu. Pneumokoki są niebezpieczne. Zakażenie nimi może powodować zapalenia ucha, płuc, ale też opon mózgowych i sepsę. Do tego, jak wylicza prof. Ewa Bernatowska z Kliniki Immunologii Pomnika Centrum Zdrowia Dziecka, z powodu chorób z nimi związanych rocznie umiera około 1,6 mln osób. Blisko jedna trzecia to dzieci poniżej piątego roku życia. Ponieważ szczepionka trafiła na listę obowiązkowych dopiero teraz, dzieci urodzone w 2016 r. i wcześniej mogą ją przyjąć, ale odpłatnie (chyba że są wcześniakami albo należą do grupy ryzyka). Trzeba ją wykupić na własną rękę w aptece - na podstawie recepty, albo nabyć ją w przychodni tuż przed szczepieniem. Ceny preparatów różnią się w zależności od województwa, co wynika z polityki cenowej stosowanej przez firmy farmaceutyczne oraz podmioty dystrybuujące szczepionki na rynku. Wpływ na to ma też miejsce zakupu. Szczepionkę przeciwko pneumokokom można nabyć w aptece za około 230-250 zł, podczas gdy w przychodni jej koszt dochodzi do 350 zł. Sumując, pełne zabezpieczenie dziecka może wiązać się z wydatkiem nawet ponad 1 tys. zł.
Szczepienie na pneumokoki nie jest jedynym, które do tego roku było na liście zalecanych. W grupie rekomendowanych są też te przeciwko ospie wietrznej, kleszczowemu zapaleniu mózgu, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A, grypie, rotawirusom czy meningokokom. Koszt zakupu tych wszystkich preparatów rodzice muszą pokryć we własnym zakresie. A są to niemałe wydatki, które w sytuacji, gdyby rodzic chciał zabezpieczyć dziecko przed wszystkimi opisanymi chorobami, urastają do 3-4 tys. zł (łącznie). Szczepionki te trzeba bowiem przyjąć w kilku dawkach. W przypadku preparatu mającego chronić przed rotawirusami powodującymi biegunkę i wymioty konieczne są dwie dawki, z których każda kosztuje od 290 do nawet 340 zł w zależności od miejsca zakupu. Dwóch dawek wymaga też zabezpieczenie przed meningokokami, co daje łączny koszt od 290 do 360 zł, czy przed ospą wietrzną - łączny wydatek to około 480-500 zł. Tańsze jest zaszczepienie dziecka przeciwko grypie - około 30 zł, ale szczepionkę podaje się co roku, czy kleszczowemu zapaleniu mózgu - około 90-110 zł, przy czym szczepi się trzy razy w odstępie od 3 do 5 lat. Jak zauważa Jan Bondar z Głównego Inspektoratu Sanitarnego, kalendarz szczepień w Polsce, choć się rozrasta, to nadal w porównaniu z innymi krajami zachodnimi jest ubogi.
Co zatem wybrać? Przy wyborze należy kierować się ryzykiem zachorowania oraz tym, jakie skutki mogą się z nim wiązać. Przypadków np. inwazyjnej choroby meningokokowej, czyli ciężkiego zakażenia bakteryjnego, nie ma w Polsce dużo - w ostatnim roku według Państwowego Zakładu Higieny było ich 164 - wiele z nich kończy się jednak zgonem albo powoduje trwały uszczerbek na zdrowiu.
Eksperci zwracają też uwagę na dużą liczbę przypadków ospy wietrznej czy wirusowego zakażenia jelitowego wywołanego rotawirusem. W 2016 r. tych pierwszych było ponad 160 tys., a drugich 21,2 tys. Jeszcze więcej jest przypadków grypy i podejrzenia o nią. W 2016 r. PZH naliczył ich 4,3 mln, o 0,5 mln więcej niż w 2015 r.
Warto wspomnieć, że wydatki na szczepienia mogą ponieść również ci rodzice, którzy ograniczą się tylko do tych obowiązkowych. Może to być koszt nawet 1 tys. zł. Z reguły bowiem darmowe szczepienia nie są skojarzone, co oznacza, że dziecko będzie musiało przyjąć większą dawkę zastrzyków. Alternatywą są szczepionki oferowane w postaci 6w1 lub 5w1. Przykładem może być ta na krztusiec.
@RY1@i02/2017/146/i02.2017.146.00700040e.801(c).jpg@RY2@
Liczba osób uchylających się od obowiązkowych szczepień
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu