Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Czarne chmury nad nocną opieką

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Rządowe plany, by większość samorządowych szpitali świadczyła nocą opiekę dla mieszkańców, mogą spalić na panewce. Kłopotem są m.in. wymogi lokalowe i finanse

Zgodnie z ustawą wprowadzającą sieć szpitali wszystkie placówki zakwalifikowane do niej, a prowadzące szpitalne oddziały ratunkowe, muszą otworzyć nocną i świąteczną pomoc dla chorych, których problemy nie są na tyle poważne, by trzeba je było rozwiązywać na SOR. Obecnie pacjenci tacy powinni się udać do działających w nocy poradni podstawowej opieki zdrowotnej, często zresztą przyszpitalnych. Ale wiele osób i tak jedzie do szpitala z zapaleniem ucha czy bólem brzucha i zapycha kolejki dla ciężej chorych. Pomysł nie jest więc zły, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach.

Po pierwsze, obowiązujące wymogi lokalowe dotyczące nocnej pomocy są dla wielu szpitali nie do spełnienia. Musiałyby znaleźć kilka dodatkowych pomieszczeń m.in. na rejestrację i gabinety. Po drugie, to szpitale i samorządy, do których one należą, poniosą dodatkowe koszty związane nie tylko z modernizacją budynku, ale też późniejszą działalnością.

Obowiązek czy nie

Szefowie szpitali obawiają się tych zmian, dlatego m.in. Andrzej Golimont, prezes zarządu miejskiego Szpitala Praskiego w Warszawie, pytał wczoraj na spotkaniu wiceministra zdrowia Piotra Gryzy z szefami szpitali z Mazowsza, czy otwarcie nocnej opieki jest faktycznie obowiązkowe. Wiceszef resortu nie pozostawił wątpliwości, że udział w sieci szpitali będzie tego wymagał od każdej placówki ze szpitalnym oddziałem ratunkowym. I dodał, że pomysł na połączenie SOR i NPL (potocznie nocna pomoc lekarska) pochodzi od samorządów powiatowych.

- Obowiązek utworzenia NLP jest dyskryminacją samorządów i to różnego szczebla. To głównie szpitale samorządowe mają SOR, a nie placówki podległe ministrom - uważa Dariusz Hajdukiewicz, dyrektor biura polityki zdrowotnej w stołecznym ratuszu. - Szpitalne sale i korytarze nie są z gumy - wyjaśnia. Poza tym to, co może się sprawdzić w mniejszych powiatach, może nie przystawać do miast. W stolicy nocną opiekę prowadzą m.in. miejskie poradnie, a obligatoryjne otwieranie ich też we wszystkich miejskich szpitalach nie do końca ma sens. Jedyna dobra informacja jest taka, że, jak zapewnił Gryza, i poradnie, i szpitale dostaną na nocną pomoc osobne pieniądze.

Poluzować wymogi

Wiele placówek sam kierunek zmian jest gotowych poprzeć, pod warunkiem że nie będą się wiązać z inwestycjami. Chodzi o to, by nocna opieka i SOR mogły mieć wspólną rejestrację i pomieszczenia, z wydzielonymi osobnymi gabinetami lekarskimi. To ułatwiłoby też korzystanie choć częściowo z tych samych pracowników podczas obydwu dyżurów. Choć ta opcja budzi kolejne kontrowersje. - Zobaczymy, co wyjdzie z konsultacji tego projektu, i wtedy zdecydujemy, czy potrzebne są kolejne zmiany - mówił Piotr Gryza. Zapowiedział, że rozporządzenie koszykowe w sprawie nocnej opieki (dotyczy jej organizacji) prawdopodobnie będzie zmienione.

Lekarze bardziej dociążeni

Obsada nocnej opieki to kolejna kwestia sporna. Szpitale, które jej nie prowadzą w swoich poradniach, według konsultowanych teraz przepisów nie będą miały obowiązku zwiększenia obsady personelu, co oznacza, że udzielanie dodatkowych świadczeń ma odbywać się w ramach dotychczasowych zasobów. A lekarze na SOR-ach już teraz są zwykle bardzo przeciążeni, przyjmując po kilkadziesiąt lub więcej osób w ciągu dyżuru. Dlatego konsultowany projekt nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego spotkał się z ostrą krytyką lekarskiego samorządu. Izba lekarska jest w zasadzie przeciwna włączeniu do szpitalnej opieki zadań właściwych dla podstawowej opieki zdrowotnej. - Według projektu udzielanie dodatkowych świadczeń w ramach nocnej i świątecznej opieki ma odbywać się w ramach dotychczasowych zasobów personelu. Konsekwencją powyższego może być obniżenie jakości i dostępności świadczeń zdrowotnych - zwraca uwagę Naczelna Rada Lekarska. Stwierdza też, że projekt jest w wielu kwestiach, zwłaszcza organizacyjnych, nieprecyzyjny i może spowodować chaos.

Ci, co mają, narzekają

Część placówek powiatowych prowadzi już nocną pomoc w swoich szpitalach. Często to jedyna placówka nocna w całym powiecie liczącym kilkadziesiąt tysięcy osób. Szpitale dostały już wstępne propozycje finansowe na ich dalsze prowadzenie. I mocno się zawiodły. Stawki nie podwyższano, mimo że rosną koszty stałe.

Co gorsze, w międzyczasie wzrosły nakłady na POZ - jednak nie w kwestii nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.

- To powoduje między innymi, że nie jesteśmy w stanie obsadzić tych dyżurów, zwłaszcza w weekendy, kiedy jest najwięcej pacjentów - mówi Piotr Miadziołko, dyrektor szpitala powiatowego w Gostyniu i wiceprezes Wielkopolskiego Związku Szpitali Powiatowych. Wyjaśnia, że szpitale zwykle dostają na nocną pomoc nieco ponad 1 zł miesięcznie za każdego mieszkańca.

- Za tę stawkę zapewniamy pomoc przez 510 godzin miesięcznie, a liczba pacjentów zgłaszających się do naszych placówek jest ogromna. Każdego musimy zbadać, nie możemy odesłać lub zapisać na inny termin - dodaje szef szpitala w Gostyniu.

Wskazuje, że w powiecie liczącym około 80 tys. mieszkańców takich porad rocznie jest ok. 17 tys. Za tę samą stawkę od wielu lat trzeba utrzymać gabinety, podstawowe wyroby medyczne i przede wszystkim zapłacić pensje personelowi. W międzyczasie m.in. wzrosła płaca minimalna, a teraz dojdzie nowa ustawa o minimalnych wynagrodzeniach pracowników placówek medycznych (ma wejść w życie 1 lipca). Dlatego wraz z innymi szefami powiatowych placówek zastanawia się, co dalej z przedłużaniem umowy z funduszem w tym zakresie. - Proponowane stawki pozwalały zbilansować działalność, ale kilka lat temu - tłumaczy Piotr Miadziołko.

@RY1@i02/2017/105/i02.2017.105.18300070b.801(c).jpg@RY2@

Nocna i świąteczna opieka zdrowotna

Aleksandra Kurowska

aleksandra.kurowska@infor.pl

@olkurowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.