Chaos i pośpiech, czyli cyberbezpieczeństwo w szpitalach
NFZ przedłuża program finansowania poprawy cyberbezpieczeństwa w szpitalach. Codziennie dochodzi do tysięcy prób ataków i tylko odpowiednie zabezpieczenia są w stanie stawić im czoła. Pieniądze z NFZ nie pokrywają jednak wszystkich potrzeb
Prezes NFZ wydał 14 lipca zarządzenie przedłużające możliwość wsparcia inwestycji w zakresie podniesienia poziomu bezpieczeństwa teleinformatycznego np. poprzez tworzenie kopii zapasowych danych czy zapory sieciowe chroniące przed atakami intruzów. Jednak już 31 lipca oddziały wojewódzkie NFZ skierowały do szpitali pismo, z którego wynika, że na razie należy się wstrzymać z planowaniem takich działań. Wszyscy czekają na wyjaśnienia z Ministerstwa Zdrowia (MZ) lub centrali NFZ. Chodzi bowiem o to, że zarządzenie nie wspomina o finansowaniu i nie jest pewne, czy chodzi tylko o przedłużenie terminu na wydanie pieniędzy przyznanych na podstawie poprzedniego zarządzenia, czy też szpitale będą mogły liczyć na większe fundusze. To powoduje niepewność i stawia pod znakiem zapytania możliwość racjonalnego wykorzystania pieniędzy.
– Jeżeli teraz nie ma podpisanych umów z NFZ dotyczących inwestycji w cyberbezpieczeństwo, to nawet jeżeli przetargi zaczną się na początku września, a umowy zostaną zawarte z początkiem października, to zostają dwa miesiące na to, żeby zrealizować inwestycje – mówi Rafał Dunal, wiceprezes zarządu Polskiej Izba Informatyki Medycznej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.