Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Programy wsparcia są, ale potrzeby stale rosną

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

O złym stanie psychicznym młodzieży grzmią dziś wszyscy. Statystyki są zatrważające. Fundacja GrowSpace, bazując na danych z komend wojewódzkich policji, policzyła, że najgorzej jest w województwie pomorskim. W 202 1 r . próbowało tu odebrać sobie życie 41 7 m łodych osób, a 16 się to udało. Ten rok przyniósł wzrost liczby prób samobójczych o 43 proc. W całej Polsce wśród dzieci i młodzieży w 202 2 r . było ich 2031, czyli o 150 proc. więcej niż w 202 0 r . Czy można to jakoś powstrzymać?

Nastawieni na pomoc

Miasto mocno angażuje się w prewencję suicydalną. Czyni to na wielu poziomach. Edukuje rodziców i nauczycieli. Uczy, z pomocą wybitnych specjalistów, na co zwracać uwagę, jak reagować, co powinno niepokoić. Szkoli młodzież i dorosłych z cyberbezpieczeństwa, wskazuje, jak neutralizować zagrożenia płynące z sieci. Oferuje telefon i live chat dla młodzieży „Co u cb”, gdzie można bez skrępowania porozmawiać o swoim samopoczuciu, kłopotach, lękach. Gdynia finansuje też projekt „Wspieranie i rozwijanie”, w ramach którego mieszkańcy mogą korzystać z interdyscyplinarnego wsparcia w obszarze zdrowia psychicznego dla dziecka i rodziny. Od wielu lat jest realizowany program „Kręgi na wodzie. Widzę – rozumiem – działam”. Poradnie psychologiczne działają pełną parą, a psycholodzy szkolni z prawdziwą, nie marketingową, pasją wypełniają swoje zadania.

Finanse i czas

Te działania przynoszą efekty. Rośnie świadomość rodziców, kompetencje nauczycieli. Dorośli rzadziej przegapiają niepokojące sygnały, lepiej je interpretują. Również sami młodzi ludzie coraz częściej zdają sobie sprawę, że potrzebują fachowej pomocy psychiatry i terapeuty. I co wtedy? Gdyby dziś zgłosili się do poradni zdrowia psychicznego w Gdyni przy ul. Traugutta, a ich przypadek zostałby na miejscu (bez względu na dopisek na skierowaniu) oceniony jako pilny, mieliby szansę dostać się na wizytę w… grudniu. To nieźle, bo jak dowiaduję się w tej przychodni, w Gdańsku terminy przekraczają już rok. Tyle czekać się nie da. Ludzie szukają więc pomocy w prywatnej ochronie zdrowia. To też nie jest proste. Nie każdego stać na wydatek kilkuset złotych za 15-minutową konsultację psychiatryczną – a przecież na jednej się raczej nie skończy. Jeszcze gorzej z psychoterapią – jedna godzina w tygodniu to za mało, a za 50 minut płaci się od 150 zł do ponad 300 zł. Jednak nawet gdy finanse nie stanowią przeszkody, znalezienie wolnego miejsca u dobrego specjalisty to trochę jak wygrana w lotto. Terapeuci o prawdziwych kwalifikacjach, z certyfikatami i doświadczeniem, umiejący realnie pomóc, są oblegani. Na terminy trzeba czekać tygodniami. Czas upływający na bezczynności nie jest zaś sprzymierzeńcem młodzieży w kryzysie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.