Pacjenci nabici w e-recepty
Wpłaciłam pieniądze, recepty nie dostałam – takie wpisy pojawiają się od pacjentów, którzy czują się oszukani przez firmy, które nimi handlują. Jak ustalił DGP, sprawą zajmuje się już m.in. policja, prokuratura, UOKiK, UODO i rzecznik praw pacjenta
Do tej pory wskazywaliśmy na zagrożenia zdrowia i życia, które wynikały z otrzymania za pośrednictwem strony internetowej recept bez konsultacji medycznej. Teraz pokazujemy inne zagrożenie, czyli potencjalną możliwość wyłudzenia.
Z naszych informacji wynika, że w procederze przoduje grupa podmiotów, które opisywaliśmy w poprzednim wydaniu DGP. Łączy je to samo nazwisko osób zarządzających i ich wcześniejsze powiązania biznesowe oraz to, że często są zarejestrowane pod tym samym adresem w Świdniku. Temat jest dobrze znany tamtejszej komendzie powiatowej, która prowadzi postępowanie sprawdzające. Chodzi o możliwość wyłudzenia pieniędzy za obietnicę recepty. Co ciekawe, podmioty w nią zaangażowane mają ten sam adres co… policjanci. Jak słyszymy nieoficjalnie, przyklejony do komisariatu budynek to popularny adres rejestrowy wirtualnych podmiotów. Sprawą zajmuje się też od lipca świdnicka prokuratura.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.