Chirurg, wizjoner, innowator
P odobno uwielbiał utwór Louisa Armstronga „What a wonderful world”. A przecież światu, w którym żył, daleko było do doskonałości. N ajpierw na studiach w Akademii Medycznej w Warszawie, po tem w Szpitalu Wolskim, w końcu na salach operacyjnych Kliniki Kardiochirurgii Instytutu Kardiologii w Aninie czy Wojewódzkiego Ośrodka Kardiologii w Zabrzu codziennie spotykał się ze śmiercią, bezsensowną walką, wyrzutami sumienia, rozpaczą.
Był nie tylko genialnym kardiochirurgiem, ale przede wszystkim wizjonerem i innowatorem. Aby to pojąć, trzeba zdać sobie sprawę, że w czasach, gdy zaczynał pracę, medycyna nie miała do zaoferowania pacjentowi z zawałem nic poza… szpitalnym łóżkiem i oczekiwaniem. Religa dokonywał transplantacji płuc i serc, rozwijał zaawansowane, nowatorskie procedury medyczne. Takich ludzi, w spektakularny sposób przerzucających pomost między śmiercią a życiem, nazywa się bogami.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.