Kwestia zdrowia, nie prawa
Szeroki dostęp do narkotyków mamy już dzisiaj, kiedy oficjalną polityką jest prohibicja
Z Magdaleną Dąbkowską rozmawia Emilia Świętochowska
W głośnym raporcie z 2011 r. Światowa Komisja ds. Polityki Narkotykowej ogłosiła, że dotychczasowe podejście do narkotyków – sprowadzające się do bezwzględnego ścigania handlarzy, producentów i posiadaczy – poniosło klęskę. Konsumpcja nielegalnych substancji rosła, podobnie jak liczba zgonów z przedawkowania. W Stanach Zjednoczonych trwała już epidemia opioidowa. Jej apogeum miało nastąpić dopiero dekadę później, kiedy rocznie będzie umierać ponad 70 tys. ludzi. Zamiast represji i stygmatyzacji komisja zalecała leczenie i prewencję, a także eksperymentowanie z dekryminalizacją narkotyków wzorem Portugalii, która zdecydowała się na to w 2001 r. Rewolucja jednak nie nastąpiła. Dlaczego?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.